W końcową fazę wkraczają negocjacje między PKP i PKO Inwestycje (deweloper należący do PKP BP) w sprawie wspólnej budowy osiedli mieszkaniowych na terenach kolejowych. - Jesteśmy obecnie na etapie ustalania, w jakim modelu finansowym będą realizowane nasze projekty - mówi Michał Wrzosek, rzecznik PKP. Parafowania pierwszych umów może się spodziewać w najbliższym czasie. Następnie zostaną one przedstawione do akceptacji władzom obu spółek.
Według M. Wrzoska, w pierwszej kolejności inwestycje będą prowadzone w Warszawie i Trójmieście. W okolicach stołecznego Dworca Zachodniego powstanie ok. 2 tys. mieszkań, które będą sprzedawane po cenach niższych niż rynkowe. Pierwsze budowy mają rozpocząć się tutaj za trzy lata. Tak długi czas oczekiwania jest spowodowany koniecznością przygotowania działek pod budowy, uzyskania zezwoleń oraz wyłonienia wykonawców.
- Terenów do zagospodarowania jest bardzo dużo i to dopiero początek naszych wspólnych inwestycji, więc tworzymy także pewien model dla dalszej współpracy - mówi rzecznik kolei. Według podpisanego w maju listu intencyjnego, realizacją konkretnych projektów w największych miastach zajmą się spółki celowe.
PKP ma prawie 110 tys. ha nieruchomości, z czego ok. 15 proc. nadaje się pod różne inwestycje. Spółka w lipcu wyłoniła trzy firmy doradcze, które przygotują dla niej plany sprzedaży niektórych działek oraz modernizacji dworców. - Niedługo przedstawimy wszystkim gminom w Polsce wzory umów na przejęcie małych stacji kolejowych. Większe obiekty, trudniejsze do przejęcia przez samorządy, będą modernizowane przy wykorzystaniu środków komercyjnych - informuje M. Wrzosek.