Poniedziałkowa sesja nie zmieniła obrazu rynku na GPW w Warszawie, główne indeksy wciąż poruszają się w trendzie bocznym, a inwestorzy czekają na impuls, który zakończy stabilizację. O wakacyjnej atmosferze na rynku świadczyły także obroty, które w notowaniach ciągłych na rynku akcji wyniosły 742 mln zł. Na koniec notowań WIG20 zyskał 0,11%, kończąc dzień na poziomie 2965,56 pkt. WIG wzrósł o 0,06% osiągając 43194,29 pkt, MIDWIG zyskał 0,20 proc. i wyniósł 2 888,76 pkt.

Na giełdach w USA poniedziałkowa sesja zakończyła serię zwyżek. DJIA stracił 0,32%, S&P500 0,37%, a technologiczny Nasdaq 0,75%. Rentowność 10-letnich obligacji skarbowych wzrosła z 4,82 do 4,84%. Gorsze nastroje wśród inwestorów wywołały wzrosty cen ropy naftowej oraz obniżenie prognozy przez Lowe?s w związku z obawami, że wysokie ceny energii oraz spowolnienie na rynku nieruchomości spowoduje zmniejszenie wydatków konsumentów. Spadkami zakończyły dzień również giełdy zachodnioeuropejskie, niemiecki DAX stracił 0,38%, a francuski CAC-40 0,60%.

Zwyżki cen surowców spowodowały wzrost notowań spółek surowcowych na giełdach w Azji. Akcje największej spółki wydobywczej na świecie BHP zyskały 1,3%, walory PetroChina podrożały o 2,1%, a Inpex o 1,9%. Mimo wzrostu cen ropy naftowej na wartości wyraźnie zyskiwali azjatyccy producenci samochodów, inwestorzy zakładają, że oszczędne samochody Toyoty (+1,6%) i Hondy (2,6%) będą zyskiwać względem konkurentów z USA. O 8.30 japoński Nikkei 225 rósł o 1,3%. (XTB/ISB)