Wrocławska spółka to ewenement na warszawskiej giełdzie. Firma, która produkuje wyroby z miedzi, już trzeci raz podnosi prognozę zysku na ten rok (jeszcze rok temu miała ponad 5 mln zł straty). Teraz grupa ma zarobić ponad 40 mln zł. Wcześniej planowała zysk w wysokości 16 i 25,5 mln zł.
Wszystko wskazuje, że jest to zasługa Andrzeja Libolda, który od kilku miesięcy kieruje spółką. - W firmie trwa głęboka restrukturyzacja i cięcie kosztów operacyjnych. To z kolei wpływa na premię przerobową, jaką osiągamy na wytwarzaniu produktów z miedzi. To cała tajemnica sukcesu. Jestem przekonany, że grupa będzie w dalszym ciągu bardzo dynamicznie zwiększać zyski - twierdzi Andrzej Libold. Jego zdaniem, mimo że akcje drożeją, walo-
ry firmy są nadal niedoszacowane.
Hutmen należy pośrednio do Romana Karkosika. Firma poinformowała wczoraj, że jeszcze w tym roku przeprowadzi emisję akcji z prawem poboru dla dotychczasowych akcjonariuszy. Papiery będzie można nabyć po niższej cenie niż aktualna rynkowa. Spółka opublikuje memorandum informacyjne, co skróci procedury.