Piotr Lewandowski, prezes Optimusa, może w imieniu spółki odwoływać się od decyzji Komisji Papierów Wartościowych i Giełd, dotyczącej wykluczenia akcji z obrotu giełdowego. W tym tygodniu do firmy dotarło pismo, potwierdzające wpis do Krajowego Rejestru Sądowego zarówno Piotra Lewandowskiego jako prezesa, jak i członków rady nadzorczej wybranej przez obecnego największego akcjonariusza Michała Dębskiego.
Spółka podtrzymuje plany emisji akcji z prawem poboru. - Jeśli zostaniemy na giełdzie, będziemy chcieli dokonać takiej emisji - mówi prezes. - Nie dopuszczamy do siebie myśli o funkcjonowaniu poza giełdą. Gdyby Optimusa zabrakło na GPW, byłby to pierwszy przypadek, że zdrowa fundamentalnie spółka została w taki sposób ukarana - dodaje Piotr Lewandowski. Jego zdaniem, kiedy Komisja podejmowała decyzjź o wykluczeniu akcji z obrotu, w firmie widać już było pierwsze efekty restrukturyzacji. - Niedługo można by mówić o dynamicznym rozwoju i nowych projektach - powiedział Piotr Lewandowski.
Optimus czeka teraz na dostarczenie przez KPWiG decyzji. Po otrzymaniu dokumentu będzie miał 14 dni na złożenie odwołania. Z kolei KPWiG ma 30 dni na ponowne rozpatrzenie sprawy. W przypadku szczególnie skomplikowanym Komisja może przedłużyć termin do 60 dni. Wniesienie w terminie wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy wstrzymuje wykonanie decyzji - wyjaśnia Optimus. Na razie obowiązujący termin wycofania akcji z parkietu to 1 grudnia.
KPWiG ukarała Optimusa wykluczeniem z obrotu na rynku regulowanym od 1 grudnia i grzywną w wysokości 500 tys. zł. Zarzuciła spółce m.in. celowe ukrywanie przed akcjonariuszami informacji o podwyższeniu kapitału w drodze emisji prywatnej, skierowanej do Michała Dębskiego - prezesa skierniewickiej Zatry. Objął on po złotówce 30 proc. akcji Optimusa. Rynek dowiedział się o tym z miesięcznym opóźnieniem. Po decyzji KPWiG giełda zawiesiła notowania spółki do 1 września włącznie i wykreśliła jej akcje z indeksów WIRR i TechWIG. Akcjami bździe można handlować od poniedziałku.
Stowarzyszenie Emitentów Giełdowych podkreśla w wydanym wczoraj oświadczeniu, że do sytuacji w Optimusie doprowadziły konkretne osoby. Zaapelowało więc do nadzoru finansowego oraz wymiaru sprawiedliwości o jak najszybsze ustalenie, kto był odpowiedzialny za wielokrotne naruszenie obowiązków informacyjnych w spółce. SEG podkreśla, że w tej sprawie należy brać pod uwagę ochronę interesów wszystkich pokrzywdzonych, czyli przede wszystkim akcjonariuszy firmy.