Akcjonariusze I&B Systemu na walnym zgromadzeniu, które zostanie zwołane na pierwszą dekadę października, zdecydują o podwyższeniu kapitału w drodze emisji 56 mln nowych akcji. Obecnie kapitał zakładowy dzieli się na 28 mln papierów. Informatyczna firma chce jednak przed emisją obniżyć kapitał o połowę i przeprowadzić split akcji w stosunku 1:2. Nowe papiery, sprzedawane w ramach prawa poboru, będą zatem stanowiły połowę podwyższonego kapitału. Cena emisyjna będzie wynosiła 0,5 zł. W poniedziałek papiery I&B Systemu kosztowały, po 8,9-proc. wzroście, 1,22 zł - najwięcej od maja.

- Wkrótce wybierzemy biuro maklerskie, z którym napiszemy prospekt emisyjny. Chcemy, żeby trafił do Komisji Nadzoru Finansowego niedługo po walnym zgromadzeniu - mówi Henryk Kruszek, prezes giełdowej spółki, świadczącej usługi informatyczne oraz sprzedającej sprzęt. Oferta publiczna planowana jest na listopad.

I&B System chce wydać pieniądze na rozwój spółki. - Potrzebujemy środków obrotowych, żeby realizować kontrakty - tłumaczy prezes. Brak gotówki powoduje, że firma nie może zwiększać sprzedaży. W I półroczu miała 8,7 mln zł przychodów (rok wcześniej było to 12,2 mln zł) i 1,2 mln zł zysku netto (przed rokiem 1,15 mln zł na minusie). Na dodatni wynik największy wpływ miała konwersja zadłużenia wobec Kredyt Banku na akcje. Nowe papiery (ponad 6 mln sztuk) objęła (po 1,2 zł) firma Inwestorski Fundusz Kapitałowy Capitis, która kupiła dług giełdowej spółki od wierzyciela. Prezes Kruszek zaznacza, że mimo spadających obrotów spółka wypracowała, inaczej niż przed rokiem, zysk operacyjny. - To pokazuje, że wyczyszczona firma jest w stanie zarabiać na siebie. Zastrzyk pieniźdzy pozwoli nam złapać wiatr w żagle i rozwinąć działalność na dużo większą skalę - zapewnia.

I&B Systemowi nie udało się rozwiązać problemu spłaty długu wobec Banku BPH, któremu jest winny ok. 4 mln zł. Pieniądze na ten cel chciał pozyskać ze sprzedaży części zbędnych nieruchomości. - Uznaliśmy wspólnie z bankiem, że proponowane ceny są mało atrakcyjne. W tej sytuacji dalej spłacamy raty układowe i czekamy na kolejnych kupców - mówi H. Kruszek.