Fabryka Farb i Lakierów Śnieżka, która kilka dni temu uruchomiła spółkę dystrybucyjną w Rumunii, chce za trzy lata mieć co najmniej 10-proc. udział w tamtejszym rynku. Przykłady Białorusi i Ukrainy, w których podkarpacki producent jest obecny już od kilku lat, pokazują, że to realne założenia.
Dotychczas wyroby Śnieżki można było kupić w jednym regionie Rumunii. Ich sprzedaż była jednak na tyle duża, że firma zdecydowała się rozszerzyć działalność na cały kraj. - Dokonaliśmy badań tego rynku i wiemy, że mamy szanse na nim poważnie zaistnieć - uważa Piotr Mikrut, prezes Śnieżki. - Będziemy walczyć o udział sięgający co najmniej 10 proc. Jesteśmy w stanie osiągnąć ten poziom w ciągu trzech lat, czyli w 2009 r. - dodał w rozmowie z "Parkietem".
Rumuński rynek farb i lakierów szacowany jest przez ekspertów na 130-140 mln euro, przy czym największy udział mają w nim wyroby wodorozcieńczalne (emulsje), a za nimi wyroby rozpuszczalnikowe (emalie i lakiery).
Od kilku lat Śnieżka działa na rynkach Ukrainy i Białorusi. Przed prawie rokiem Piotr Mikrut szacował, że spółka kontroluje odpowiednio ok. 15 proc. pierwszego i ok. 10 proc. drugiego.
Według ostatnich danych wydawanego w Kijowie, branżowego pisma "Chimkurier", ilościowy udział ukraińskich zakładów Śnieżki w rynku wynosi 15 proc. Zdaniem prezesa Mikruta, wraz z eksportem będzie to 20 proc.