Walne zgromadzenia Fund.1 i Fortuny podjęły decyzję o umorzeniu wszystkich własnych akcji kupionych w ostatnich wezwaniach. Fundusze pod koniec 2005 r. i latem tego roku nabyły łącznie po ponad 3,3 mln walorów. Fund.1 kupował je po 32 zł, a Fortuna po 36 zł. Umorzenie nastąpi przez obniżenie kapitału zakładowego. Oba NFI zapowiedziały, że kolejnych wezwań już nie będzie. Powodem jest brak majątku nadającego się do spieniężenia.

Podobną drogą jak Fund.1 i Fortuna podąża Victoria (wszystkie trzy fundusze są powiązane kapitałowo). W zakończonym kilka dni temu wezwaniu skupiła 460 tys. własnych akcji (ponad 4 proc. ogółu walorów). Cenę w wezwaniu określono na 30 zł, podczas gdy średni giełdowy kurs z ostatnich sześciu miesięcy wynosił zaledwie 4,2 zł. Tak duża różnica spowodowała, że inwestorzy masowo odpowiedzieli na ofertę. W efekcie stopa redukcji zapisów wyniosła powyżej 94 proc. Teraz Victoria ma ponad 2,7 mln własnych akcji, reprezentujących prawie 24 proc. kapitału. - Prawdopodobnie na najbliższym walnym zgromadzeniu akcjonariusze podejmą uchwałę o ich umorzeniu. Kolejnych wezwań już nie przewidujemy - informuje Piotr Nadolski, prezes Victorii.

Obecnie jedynym istotnym aktywem wszystkich trzech NFI są akcje siostrzanych funduszy. Czy to oznacza, że skazane są na likwidację? - Zwyczajne walne zgromadzenia odbędą się zapewne w październiku. Wówczas akcjonariusze zdecydują, czy chcą zlikwidować fundusze, czy kontynuować działalność. Jeśli wybiorą drugą opcję, to myślę, że przedstawią propozycje dotyczące przyszłości funduszy - mówi Piotr Nadolski. Dodaje, że dziś jest za wcześnie, aby mówić o konkretach. Nie wie też, za jaką opcją opowie się Victoria na walnych zgromadzeniach Fund.1 i Fortuny. W przypadku NFI, którym kieruje, czeka na rekomendacje rady nadzorczej.