Do końca listopada Złomrex musi ogłosić wezwanie na 15,6 proc. akcji Centrostalu Gdańsk. Teraz spółka z Poraja kontroluje 50,4 proc. kapitału giełdowego dystrybutora stali. Od początku sierpnia - czyli odkąd Złomrex przekroczył próg zobowiązujący go do powiększenia pakietu w wezwaniu do przynajmniej 66 proc. - papiery Centrostalu podrożały o 100 proc., do 8,8 zł. - Moim zdaniem kurs Centrostalu rośnie na fali wzrostu innych dystrybutorów wyrobów hutniczych, choć kwestia wezwania też może mieć na niego wpływ - mówi Piotr Wiśniewski, analityk DM AmerBrokers.

Obecna giełdowa wycena akcji jest już dwa razy wyższa od tej, jaką Złomrex płacił kilka miesięcy temu w transakcjach pakietowych (4,4 zł). Minimalna cena w wezwaniu ustalana jest jako średnia kursu z ostatnich trzech lub sześciu miesięcy (liczy się wyższa wartość). Czy rosnąca wycena Centrostalu skłania inwestora do wcześniejszego ogłoszenia wezwania? - Wkrótce się ono odbędzie. Myślę, że średnia znacząco się już nie zwiększy - mówi Przemysław Sztuczkowski, prezes Złomreksu. Spółka zamierza też skontaktować się z Arkadiuszem Stelmachem, właścicielem 6 proc. akcji Centrostalu, w sprawie kupna jego pakietu.

Przejęcie Centrostalu to nie-jedyna inwestycja kapitałowa, którą chciałby sfinalizować Złomrex. - Wciąż pojawiają się nowi kandydaci do przejęcia. Jednak to długotrwałe procesy, ponieważ wiele spraw leży w gestii Skarbu Państwa - tłumaczy P. Sztuczkowski. W tym roku można się spodziewać, że przynajmniej jedno przejęcie dojdzie do skutku. Złomrex nie wyklucza też zakupów za granicą. - Podtrzymujemy również zamiar zakupu udziałów w Stoczni Szczecińskiej Nowa. Nie chodzi o rynek zbytu dla naszych wyrobów. Budowanie statków to po prostu bardzo dobry interes - mówi prezes Sztuczkowski. Najpierw jednak rządowy plan restrukturyzacji stoczni musi zatwierdzić Komisja Europejska.