O tym, że taki scenariusz może być realizowany, informowaliśmy już 12 września. Napisaliśmy wtedy, że po piątkowej sesji Bioton wejdzie do skupiającego spółki z Czech, Polski i Węgier regionalnego indeksu CECE (oblicza go giełda wiedeńska).

Dotychczas włączanie polskich firm do tego indeksu skutkowało dużym popytem na ich akcje na sesji poprzedzającej zmianę. Było tak np. 14 marca br., gdy awansowały papiery Lotosu (wzrost o 9,2 proc.) i PGNiG (4,7 proc.). Duży popyt na Lotos i PGNiG, a teraz na Bioton zgłaszały światowe firmy inwestycyjne, które wśród swoich produktów mają także takie (fundusze ETF, certyfikaty indeksowe, obligacje strukturyzowane), które są oparte na wspomnianym indeksie CECE. Część tych instrumentów jest tak skonstruowana, aby wiernie odzwierciedlać zmiany indeksu.

Zakładając, że cała nadwyżka piątkowego wolumenu akcjami Biotonu (32 mln akcji) ponad średni dzienny wolumen z poprzedniego miesiąca (5 mln akcji) to zasługa omawianych inwestorów, można szacować, że aktywa powiązane z produktami opartymi na indeksie CECE wynoszą przynajmniej 4,6 mld zł. Bioton będzie miał w tym indeksie ok. 1,2-proc. udział.

Bioton konsekwentnie realizuje plany ekspansji na Wschód. Zarejestrował w Rosji preparat (Gesulin). Kolejnym krokiem było zawarcie umowy sprzedaży insuliny, wartej 20 mln USD. Nabywcą jest spółka zależna, Bioton Wostok (do Biotonu należy 38 proc. udziałów). Bioton prognozuje, że dzięki ekspansji do Rosji osiągnie w tym roku trzycyfrowy, liczony w milionach złotych skonsolidowany zysk netto.

Znaczący wpływ na wyniki finansowe spółki będzie miał kurs dolara w stosunku do rubla i złotego. Dużo będzie zależało też od październikowego przetargu, w którym zostaną wyłonieni dostawcy insuliny na rynek rosyjski w 2007 r.