Reklama

Weekendowa Analiza Futures

Publikacja: 01.10.2006 11:10

Marek Pryzmont

Wydarzeniem tygodnia na światowych rynkach był atak Dow Jones Industrial

Average na historyczne szczyty hossy. Pomimo niesprzyjającego akcjom okresu,

amerykański indeks zakończył kwartał wzrostem największym od 11 lat (4,7

proc.). W tym kontekście wielu inwestorów i analityków zachowanie indeksu

Reklama
Reklama

WIG20 odbierało jako bardzo słabe. Zostawmy na chwilę powody, dla których

GPW utraciła korelację z rynkami za oceanem i zastanówmy się, czy faktycznie

polski rynek jest taki słaby, czy to może amerykańskie indeksy pokazały

nadzwyczajną siłę ? Dla wielu inwestorów to zapewne jedno i to samo, ale

odpowiedź na tak postawione pytanie jest kluczowa dla oceny kondycji rynku i

prognozowania jego zachowania w kolejnych miesiącach.

Reklama
Reklama

Wbrew powszechnej opinii, polskie indeksy wcale nie zachowywały się źle w

ostatnich miesiącach. Oczywiście takie stwierdzenie staje się prawdziwe w

momencie, gdy porównujemy GPW nie do rynków rozwiniętych, ale chociażby do

historycznej średniej z analogicznego okresu. Bynajmniej nie jest to żadne

żonglowanie statystykami mające na celu pozytywną ocenę rynku. Gdyby tak

miało być, to wystarczyłoby podać osiągnięcia indeksu Midwig, który w III

Reklama
Reklama

kw. zyskał aż 20,7 proc. Skoncentruję się jednak na najważniejszym dla

indywidualnych inwestorów indeksie WIG20.

We wrześniu WIG20 zanotował spadek 1,43 proc. i jest to wynik lepszy od

średniej stopy zwrotu we wrześniu liczonej od 1995 r., która wynosi 2,01

proc. Sam ostatnio przestrzegałem przed taką fragmentaryczną oceną rynku,

Reklama
Reklama

więc spójrzmy na zachowanie WIG20 na przestrzeni całego roku. Pierwszy

kwartał indeks zakończył na poziomie 2864,83 pkt. (wobec zamknięcia 2005 r.

na 2654,95 pkt.), II kw. zamknęliśmy na 2889,67 pkt. (+24,84 pkt. kw/kw), a

ostatnie piątkowe zamknięcie mamy na 2918,83 pkt. (+29,16 pkt. kw/kw).

Pierwsze co rzuca się w oczy przy takim porównaniu to fakt, że przez pół

Reklama
Reklama

roku WIG20 prawie nie zmienił swojej wartości. Najciekawsze jednak jest to,

że niemal co do punktu jest to zgodne z historyczną średnią z ostatnich 11

lat. Jeśli obecne poziomy WIG20 porównywać do modelowego przebiegu wartości

indeksu WIG20 na podstawie średniej z tygodniowych zmian w podanym okresie,

to do końca września WIG20 zyskał 10,36 proc. od początku roku, przy

Reklama
Reklama

średniej od 1995 r. na poziomie 9,72 proc. Jeśli stopy zwrotu, zarówno w

krótkim, jak i dłuższym okresie są tak zbliżone do historycznej średniej, to

wniosek jaki się z tego nasuwa jest taki, że to jedynie rozpuszczenie

inwestorów skalą wcześniejszej hossy, oraz relatywnie mocniejsze zachodnie

parkiety zachęcają do moim zdaniem nieco błędnej negatywnej oceny zachowania

warszawskiej giełdy.

Jednocześnie należy pamiętać, że w ostatnim kwartale mieliśmy kilka

istotnych argumentów przemawiających za tym, by WIG20 wyłamał się poza

schemat i skończył kwartał znacznie niżej. Najważniejszy z nich to

oczywiście spadające surowce. Indeks CRB mierzący ceny surowców i towarów

nieprzetworzonych spadł w III kw. prawie 12 proc. Najważniejsza z punktu

widzenia WIG20 miedź straciła w analogicznym okresie prawie 10 proc., a

notowania ropy są na poziomie 17 proc. niższym. Należy przypomnieć, że hossa

surowcowa była jednym z ważniejszych argumentów wspierających hossę dzięki

zaangażowaniu na emerging markets kapitału od globalnych funduszy.

Drugi negatywny czynnik, po części oczywiście wynikający z korekty na rynku

surowców, związany jest właśnie z globalnymi funduszami inwestycyjnymi.

Miniony tydzień był piątym z rzędu, w czasie którego z funduszy wycofywano

część środków. W całym III kw. zarówno fundusze akcji, eba tylko zwrócić uwagę, że z punktu widzenia zagranicznych

funduszy wzrost politycznego ryzyka miał miejsce ostatnio nie tylko na

medialnych Węgrzech, czy Polsce, ale też na takich rynkach jak Brazylia, czy

Tajlandia. Ta niepewność nie sprzyja przyciąganiu kapitału na GPW.

Jeśli teraz spojrzeć na zachowanie polskich indeksów przez pryzmat tych

wszystkich kłopotów i porównać je z historyczną średnią za analogiczny

okres, to nie mówiłbym o jego słabości, a raczej o jego odporności na złe

wiadomości.

Co na kolejny kwartał ? W ostatnich tygodniach unikałem jakichkolwiek

prognoz oczekując kontynuacji trendu bocznego. Wobec ostatnich wydarzeń w

polskiej polityce uważam, że znacznie wzrosło ryzyko dalszego osuwania, tym

bardziej, że amerykańskie indeksy stoją na progu korekty. Ale uwaga - nie

byłby to początek nowego trendu. Jeśli ruszymy teraz na południe, to dołki

ustanowione w październiku nie zostaną poprawione aż do końca roku. Za

wcześnie na mocniejsze spadki.

Na koniec jeszcze nawiązanie do wspomnianej nadzwyczajnej siły amerykańskich

indeksów. W III kw. w dużej mierze wynikała ona z fatalnych nastrojów

giełdowych inwestorów i analityków. Odczyt w ankiecie Investors Intelligence

z 21 VI pokazywał 35,6 proc byków i taki sam odsetek niedźwiedzi. Jak

rekordowy był to pesymizm niech świadczy fakt, że zrównanie liczby byków i

niedźwiedzi nastąpiło po raz pierwszy od 4 lat. Zbliżone odczyty na początku

2003 r. poprzedziły hossę, a w połowie 2004 r. kończyły jej korektę przed

kolejną falą wzrostową. Tak więc nowe szczyty w USA kontrarian nie

zaskoczyły, ale warto zwrócić uwagę, że sentyment ostrzega przed

zakończeniem wzrostu. Wraz ze wzrostem indeksów szybko rośnie optymizm.

Liczba byków skoczyła do 47,4 proc. przy 33,7 proc. niedźwiedzi.

Na GPW nastroje mierzone saldem prognozy popytu na akcje oraz saldem oceny popytu

na akcje (Pengab) we IX dalej pokazują neutralny obraz rynku. Wprawdzie

saldo prognozy wzrosło do poziomów (37 pkt.) najwyższych od I, ale przy tak

niskim odczycie salda oceny (13 pkt.) nie jest to zapowiedź mocniejszego

spadku (jak to miało miejsce np. w V).

[email protected]

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama