Alchemia ujawniła się jako udziałowiec katowickiego producenta rur w połowie września. Teraz kontroluje 9,99 proc. akcji. Alchemia należy do znanego inwestora giełdowego Romana Karkosika. Niedługo po komunikacie spółki informował on, że również posiada papiery Ferrum. Niedawno walory katowickiej huty zasiliły portfel 9 NFI, którego właścicielem też jest R. Karkosik. Nie wiadomo więc, ile akcji Ferrum faktycznie kontroluje R. Karkosik i jego spółki zależne. Z naszych informacji wynika, że Komisja Nadzoru Finansowego bada, czy nie został już przekroczony próg obligujący do ogłoszenia wezwania. - Prowadzimy intensywne wyjaśnienia w sprawie sytuacji w akcjonariacie Ferrum - potwierdza Łukasz Dajnowicz z KNF.
"Triumwirat"
nie wchodzi w grę
Karina Wściubiak, prezes Alchemii, twierdzi, że jej spółka ma dokładnie 9,99 proc. akcji Ferrum. - Nie mogę się wypowiadać za pana Karkosika - dodaje. Alchemię docelowo interesuje 50 procent plus 1 głos na walnym zgromadzeniu akcjonariuszy Ferrum. - Wszystko zależy nie tylko od nas, ale także od decyzji pozostałych akcjonariuszy. Prowadzimy w tej sprawie rozmowy - mówi prezes Wściubiak. Alchemię czekają jednak twarde negocjacje z Nystalem (ma 28,2 proc. akcji Ferrum) i BSK Return (22,9 proc.). Wczoraj szefowie obydwu firm hutniczych nie potwierdzili, że doszło już do jakichś rozmów z przedstawicielami Alchemii. Wysoka wycena giełdowa akcji Ferrum (wczoraj kurs wzrósł o 5,8 proc., do 47,8 zł) z pewnością nie zachęca inwestorów do taniego oddania papierów Alchemii.
Czy wchodzi w grę wariant zarządzania Ferrum wspólnie z BSK Return i Nystalem? Zdaniem K. Wściubiak, to koncepcja "do rozważenia". Języczkiem u wagi jest jednak kwestia Walcowni Rur Jedność. Jeśli Alchemii w najbliższym czasie nie uda się kupić WRJ, wtedy Ferrum stanie się jej główną inwestycją. Jeśli jednak Alchemia nie będzie w stanie uzyskać kontroli nad katowicką hutą, nie wyklucza wyjścia z inwestycji. - Nie chcemy robić niczego na siłę, są przecież inne kierunki rozwoju - mówi K. Wściubiak.