Wczoraj kurs producenta materiałów ogniotrwałych wzrósł o 6,8 proc., do 34,7 zł. To najwyższa wycena w giełdowej historii spółki. W pierwszej połowie sesji papiery drożały nawet o 15 proc.
Bliższy i dalszy Wschód
Wyniki finansowe przedsiębiorstwa za III kwartał nie zapowiadają się przełomowo. - Nie zaobserwowaliśmy, żeby huty zwiększyły nakłady na inwestycje. Dlatego przychody Ropczyc oscylują wokół poziomów z poprzednich kwartałów - mówi Józef Siwiec, prezes giełdowej spółki. W I kwartale tego roku grupa kapitałowa miała 78,8 mln zł przychodów, a w drugim - 78,7 mln zł. Prezes Siwiec ma jednak nadzieję, że w ostatnim kwartale 2006 r. przedsiębiorstwo skorzysta z ożywienia inwestycyjnego na Ukrainie. Czy będą to projekty związane z uczestnictwem Ropczyc w konsorcjum Ukrindustry? To stowarzyszenie głównie ukraińskich firm, które między innymi modernizują huty na całym świecie. - Na ożywieniu na Ukrainie chcemy skorzystać, współpracując z Mittalem - mówi J. Siwiec.
Ropczyce działają też na rynku chińskim. Pod koniec sierpnia informowały o uruchomieniu spółki joint venture XR Ropczyce. Wkład polskiej firmy to warta 6 mln dolarów technologia produkcji i 4 mln dolarów w gotówce. Chińczycy mieli natomiast zapewnić złoża magnezu i fabrykę. - Nasz partner jeszcze nie zamknął tematu - przyznaje J. Siwiec. Zapewnia, że trwają już intensywne prace nad pozyskiwaniem kontraktów w Chinach. - Oczywiście, efektów w postaci lepszych wyników nie będzie widać od razu - mówi J. Siwiec.
Co z Instalexportem?