Wczoraj zakończyły się wybory na członka zarządu KGHM z ramienia pracowników. Głosowanie będzie ważne, gdy frekwencja wyniesie ponad 50 proc. załogi miedziowego kombinatu. - Z naszych informacji wynika, że próg ten może nie zostać przekroczony - mówi Alina Urban, odpowiedzialna za wizerunek spółki. To oznacza, że zarząd KGHM prawdopodobnie nie powiększy się o reprezentanta pracowników. Wszyscy trzej kandydaci zgłoszeni zostali przez Związek Zawodowy Pracowników Przemysłu Miedziowego, największy związek zawodowy w KGHM.