W piątek Lubawa poinformowała o sprzedaży wszystkich akcji giełdowego Protektora. Nie podała ceny, po jakiej się ich pozbywała. Uwzględniając ostatnie notowania producenta butów wojskowych, można jednak oszacować, że Lubawa uzyskała około 2,8 mln zł. Czyli mniej więcej tyle, ile zapłaciła za akcje na początku roku. Dotychczas Lubawa była wiodącym akcjonariuszem z blisko 10-proc. udziałem w kapitale Protektora. - Przestaliśmy inwestować w sektor obuwniczy, ponieważ mamy inne interesujące plany - tłumaczy Włodzimierz Fafiński, prezes Lubawy.

Lubawa w najbliższym czasie poinformuje prawdopodobnie o zwołaniu NWZA. - Chcielibyśmy, żeby walne zgromadzenie odbyło się jeszcze w tym roku - mówi W. Fafiński. Akcjonariusze firmy, specjalizującej się w produkcji sprzętu kwatermistrzowskiego (namioty wojskowe, ekwipunek żołnierski), mieliby wówczas zadecydować o sprzedaży zorganizowanej części przedsiębiorstwa. Wytwarzane są w niej przystawki do przyczep kempingowych. Zakupem jest zainteresowana duńska firma Isabella, będąca teraz głównym odbiorcą tych wyrobów.

Giełdowa spółka rozważa również sprzedaż Milagro-Powlekarni, wytwarzającej tkaniny pokrywane mieszaninami klejów kauczukowych. Lubawa kupiła grudziądzką firmę w marcu tego roku i przekształciła ją w swój zakład produkcyjny. Potencjalnym nabywcą jest hiszpański Rosich. Jego ewentualnej oferty kupna można się spodziewać jeszcze w tym roku. Spółka ma jeszcze udziały w firmie chemicznej Prymus oraz w Lenteksie wytwarzającym włókniny i wykładziny.

Dotychczasowa strategia Lubawy zakładała konsolidację firm z branży produkującej na rzecz służb mundurowych. Czy wycofanie się z inwestycji w Protektora oraz rozważana sprzedaż Milagro-Powlekarni oznacza zmianę koncepcji? - To zbyt pochopny wniosek. Jednak podczas najbliższego walnego zamierzamy przedstawić plan rozwoju na kolejne pięć lat - tłumaczy W. Fafiński. Będzie on systematyzował dotychczasowe inwestycje kapitałowe. Znajdzie się w nim również opis sektorów, na których spółka powinna się skoncentrować w perspektywie kilku lat. W strategii rozwoju będzie z pewnością także budowa nowego zakładu. Dotychczasowy powstał kilkadziesiąt lat temu i jest już bardzo wysłużony. - To wszystko są bardzo ważne decyzje i chcemy omówić je z akcjonariuszami - twierdzi prezes Lubawy.