Biotechnologia to bardzo szerokie pojęcie. Pod tym terminem kryje się nie tylko "wymyślanie" leków dla ludzi i zwierząt, ale również produkcja genetycznie modyfikowanej żywności, kosmetyków czy technologie molekularne. Biotechnologia ma w Polsce długą historię. Pierwszą instytucją naukową, która zajmowała się tą dziedziną już od 1862 r., był puławski Instytut Upraw Nawożenia i Gleboznawstwa (istnieje do dzisiaj). Obecnie w Polsce przedmiot wykładany jest w 21 szkołach wyższych, a co roku (dane z 2004 r.) kończy go ponad 1,2 tys. absolwentów. W naszym kraju działa około 200 firm, które można "podciągnąć" pod definicję biotechnologicznych. Na liście są m.in. producenci leków, jak Jelfa czy dawne państwowe Polfy, ale również i kosmetyczna firma Dr Irena Eris. - "Czystych" firm biotechnologicznych jest mniej niż 70. Z tego tylko kilka zajmuje się produkcją, a reszta nie wyszła poza fazę badań - powiedział Sylwester Janik z Akceleratora Technologii Centrum Innowacji FIRE.
Europa nas wyprzedza
Polska, zdaniem specjalistów, ma bardzo duże opóźnienia, jeśli chodzi o stopień rozwoju rynku biotechnologicznego w porównaniu z dojrzałymi rynkami Europy Zachodniej czy USA. Nasz kraj wypada jednak znacznie lepiej, jeśli będziemy porównywać go z państwami ościennymi, które razem z nami weszły do Unii Europejskiej. - Na tym tle Polska wygląda całkiem nieźle - stwierdził S. Janik. - Mamy liczne ośrodki naukowe przygotowujące rzesze wysoko wykwalifikowanych specjalistów. Są doskonale wykształceni i mają dobre kontakty z ośrodkami naukowymi za granicą. Ponad 3 tys. naukowców ma za sobą staże i praktyki na uczelniach zagranicznych - mówił.
Problemem jest jednak brak umiejętności "przekucia" sukcesów naukowych na sukcesy biznesowe. - Siłą naszej biotechnologii są nowe pomysły. Powstaje wiele grup badawczych przy ośrodkach naukowych, ale rodzące się tam inicjatywy nie potrafią znaleźć komercyjnego zastosowania - stwierdził S. Janik. - Projekty, które powstają na uniwersytetach, niektóre bardzo ciekawe i dobrze rokujące, nie mają szans wyjścia poza uczelnię - potwierdził Piotr Kłodnicki, dyrektor inwestycyjny MCI Management, który pracuje nad stworzeniem funduszu inwestującego w przedsięwzięcia biotechnologiczne.
Kosztowne inwestycje