Towarzystwa ubezpieczeniowe mogą nie pokryć wszystkich strat, jakie wywołał październikowy pożar w rafinerii Możejki - wynika z informacji "Parkietu". Orlen, który jest właśnie w trakcie przejmowania większościowego pakietu akcji litewskiej spółki, nie chce komentować tych doniesień.
Sfinalizowanie transakcji przewidywane jest na 15 grudnia, a już w przyszłym tygodniu - jak podała PAP - płocki koncern ma podpisać z bankami porozumienie dotyczące finansowania zakupu rafinerii. Umowa miała być podpisana jeszcze w październiku, ale z powodu pożaru w Możejkach termin przesunięto.
Według naszych informacji do zorganizowania kredytu i emisji euroobligacji Orlen wybierze konsorcjum sześciu banków: Pekao, BPH, ING, Bank Handlowy oraz francuskie Societe Generale i BNP Paribas. Emisja papierów dłużnych planowana jest na ten rok lub na I kwartał 2007 r. Wartość euroobligacji ma wynieść ok. 900 mln USD. Płocki koncern zgromadził już na zakup Możejek ok. 400 mln USD gotówki.
Choć Orlen nie jest jeszcze formalnie akcjonariuszem Możejek, ma już w zarządzie litewskiej spółki dwóch przedstawicieli. W piątek do władz firmy weszli Dariusz Formela, dyrektor wykonawczy do spraw organizacji w Orlenie, i Krystian Pater, dyrektor odpowiadający za rozwój produkcji. Dwaj pozostali członkowie zarządu Możejek to Daniel Feldman i Paul Nelson English.
W piątek akcje Orlenu podrożały o 0,3 proc., do 49,7 zł.