Dziś zadebiutują na giełdzie akcje Żurawi Wieżowych, spółki zajmującej się wynajmem dźwigów budowlanych. Czy inwestorzy zarobią? Analitycy prognozują, że tak. - Spodziewamy się udanego debiutu. Ostatnio wszystkie takie są. Debiutantom służy dobra koniunktura na giełdzie. Myślę, że akcje Żurawi Wieżowych podrożeją o 30-40 proc. - informuje Mirosław Saj z Biura Maklerskiego BISE (było oferującym). - Była to oferta małego kalibru. Inwestorzy będą chcieli dokupić akcji, ponieważ duża redukcja nie mogła zaspokoić ich popytu - dodaje. Redukcja zapisów na akcje Żurawi przekroczyła 98,5 procent. Sprzedawanych było 3,8 mln papierów po 7 zł.
Oferta miała bardzo nietypową konstrukcję i skierowana była głównie do inwestorów indywidualnych. Nie było podziału na transze. Kilka instytucji kupiło jednak akcje spółki. Zaangażowanie zwiększył również Grzegorz Żółcik, prezes firmy. Kupił 2,15 tys. papierów za ponad 15 tys. zł (złożył zapis na ponad 1 mln zł). Jego udział w kapitale spółki zwiększył się z 14,61 proc. do ponad 14,67 proc.
Po emisji 3,8 mln walorów ponad 52 proc. kapitału i ponad 42 proc. głosów znajdzie się w rękach nowych akcjonariuszy. Dotychczasowi właściciele zobowiązali się nie sprzedawać walorów: osoby prawne przez sześć miesięcy, a osoby fizyczne - przez 12 miesięcy.
Żurawie Wieżowe pozyskane z rynku 25 mln zł chcą przeznaczyć na zakup 40-45 żurawi. Obecnie mają ich 44 i wszystkie są u klientów. Strategia firmy zakłada, by za rok, dwa stać się liderem na rynku wynajmu dźwigów budowlanych.
W tym roku spółka wypracuje 1 mln zł zysku przy 8,8 mln zł przychodów ze sprzedaży. Zarząd nie wyklucza podwyższenia prognoz.