Orlen odkupił wczoraj od Yukosu International 53,7 proc. akcji litewskiej rafinerii Możejki. Płocki koncern zapłacił za ten pakiet uzgodnioną jeszcze w maju tego roku sumę 1,492 mld USD. Potwierdziły się tym samym wczorajsze informacje "Parkietu", dotyczące zarówno terminu przejęcia kontroli nad litewską rafinerią, jak i wartości transakcji. Przypomnijmy, że jeszcze w środę litewska prasa donosiła, że do transakcji może w ogóle nie dojść, ponieważ polska strona żąda obniżenia ceny. Tych spekulacji nie chciały wtedy komentować ani Orlen, ani Yukos International.

Potwierdziły się również inne nasze informacje: wczoraj NWZA Możejek wprowadziło do rady nadzorczej spółki sześć osób zgłoszonych przez Orlen. Są to: Czesław Bugaj, Marcin Wasilewski, Piotr Kearney, Wojciech Wróblewski, Rafał Zwierz oraz Marek Moroz, który został przewodniczącym. Tym samym płocki koncern zdobył większość w liczącym dziewięciu członków organie nadzorczym Możejek.

Rada powołała zaraz do zarządu spółki czterech członków rekomednowanych przez Orlen: Jana Maciejewicza, Pawła Szymańskiego, Krystiana Patera oraz dotychczasowego dyrektora generalnego rafinerii Paula N. Englisha. Nowy inwestor chce, aby do zarządu Możejek weszli w przyszłości też Igor Chalupec i Piotr Kownacki,

Dzisiaj płocki koncern ma odkupić od rządu Litwy kolejne 30,66 proc. akcji Możejek. Ten pakiet, zgodnie z umową zawartą ponad pół roku temu, ma kosztować 852 mld USD. W uroczystości sfinalizowania transakcji mają uczestniczyć m.in. premierzy rządów Litwy i Polski Gediminas Kirkilas i Jarosław Kaczyński.

Zakup prawie 84,4 proc. Możejek będzie największą w historii polską inwestycją zagraniczną. Nie obyła się ona bez przeszkód. W październiku w litewskiej rafinerii wybuchł pożar, którego skutki szacuje się na 50 mln USD. Wcześniej Rosjanie, tłumacząc się awarią rurociągu, wstrzymali dostawy ropy na Litwę. - Rozpatrywane są różne opcje i prowadzone negocjacje na temat dostaw surowca - stwierdził wczoraj w litewskim radiu G. Kirkilas. Jednym z rozważanych przez Orlen rozwiązań miałby być import ropy z rejonu Morza Kaspijskiego.