wchodzących w skład np. Midwig, bo to zupełnie inna bajka. W tym drugim
przypadku mało kto potrafi odpowiedzieć, czy dyskontowanie świetnych wyników
na najbliższe kilka, czy w przypadku niektórych spółek kilkanaście lat, to
wystarczająca premia, czy może granica jest znacznie wyżej ?
Wymieniając argumenty przemawiające za brakiem przeceny na koniec roku
najlepiej podzielić inwestorów na tradycyjne trzy kategorie i zobaczyć, czy
ktokolwiek ma w tej chwili powody do wyprzedaży. Oczywiście pomijam tutaj
element analizy fundamentalnej, bo przecież ta nie zawsze jest na giełdach
najważniejsza (patrz właśnie spółki z Midwig). Kluczową rolę na GPW pełnią
teraz rodzime fundusze, a zarówno TFI jak i OFE mają w tej chwili problem
nadmiaru gotówki. W listopadzie fundusze emerytalne dostały 2,4 mld zł na
nowe zakupy i niemal taka sama kwota trafiła do TFI inwestujących w polskie
akcje. Kolejne 2 miliardy to pozostałe fundusze inwestycyjne, których
portfel także częściowo składa się z polskich akcji. Po listopadzie już
wiadomo, że fundusze nie tylko obligatoryjnie wydały część tych pieniędzy na
akcje, ale też zwiększały udział akcji w portfelu angażując kolejne środki.
W grudniu takiego rekordowego napływu świeżej gotówki już nie będzie, ale
wobec skali wpłat do funduszy pesymistycznie nastawien razie być nie powinny. Przemawiają za tym dwa czynniki. Po
pierwsze złoty jest rekordowo mocny i niewiele mu w grudniu zagraża.
Mocniejsza waluta zwiększa zyski zagranicznych inwestorów, a o pozytywnym
wpływie umocnienia złotego na koniunkturę na GPW pisałem dwa tygodnie temu.
Zresztą jak pokazują raporty firm monitorujących przepływy globalnych
kapitałów, w grudniu w końcu także do Polski trafia część wpłat, a nie tak
jak w październiku/listopadzie napływ kapitału na emerging markets
skierowany był w stronę parkietów azjatyckich. Ale to akurat bardziej
ciekawostka, bo w zestawieniu z wpłatami do TFI/OFE, są to wręcz śmieszne
środki rzędu kilku milionów dolarów. Ważne jednak, że nie mamy z tej strony
negatywnego impulsu.
Pozostają jeszcze inwestorzy indywidualni, choć nie pamiętam, by
kiedykolwiek na GPW to właśnie ta grupa wyznaczała kierunek trendu dla
największych spółek (WIG20). Z tej strony zagrożenie jest dla spółek z
Midwig, co dobrze zobrazowała 5,5 proc. przecena na początku piątkowej
sesji, lub ewentualne wyrażanie swoich nastrojów na rynku terminowym, co
skutkować będzie uruchomieniem koszyków sprzedaży od funduszy
wykorzystujących arbitraż. Te wahania nie są jednak zbyt trwałe.
Na koniec spojrzenie w 2007 r. na amerykańską "kryształową kulę" - czyli
sześć najlepszych (wyniki z ostatnich 16 latach) biuletynów inwestycyjnych w
USA wybranych spośród 160, które od 26 lat analizuje lubiany przeze mnie
Mark Hulbert. Krótko podsumowując - dwa z nich są mocno bycze, trzy są
bycze na cały rok, choć w najbliższym czasie oczekują mocnej korekty, a
jeden nie daje prognozy z definicji. Dla uwiarygodnienia prognoz podam, że
rok temu było jeszcze bardziej byczo. Proszę jednak niekoniecznie przekładać
ten optymizm na prognozy dla polskiego rynku akcji.
Jeszcze na jedno zwróciłbym uwagę. Wydarzeniem na GPW jest nie tylko hossa
na rynku akcji, ale swoista hossa na rynku terminowym, gdzie liczba
otwartych pozycji bije wszelkie rekordy. Ostatnie miesiące były pod tym
względem wyjątkowe. WYKRES1.gif Na piątkowym zamknięciu LOP wygasających
grudniowych i marcowych kontraktów wynosił razem blisko 80 tys. pozycji z
czego wygasło tylko 13,6 tys. szt. Skalę zaangażowania kapitału na tym rynku
potęguje fakt, że wartość kontraktu rośnie przecież wraz z trwającą hossą na
rynku akcji. Wartość WIG20 w odniesieniu do dnia wygasania serii wrześniowej
jest o prawie 12 proc. wyższa. Z tak dużego zainteresowania rynkiem
terminowym wszyscy mogliby się cieszyć gdyby nie jeden szczegół. Wraz ze
wzrostem LOP proporcjonalnie nie rośnie obrót kontraktami, który jest
zdecydowanie niższy (średnie z 20 czy 100 sesji) niż w końcówce zeszłego
roku, czy w połowie 2006 r. WYKRES2.gif Brak odpowiedniej płynności przy
dalszym wzroście LOP może na nerwowych sesjach powodować znaczne wahania
bazy i poprzez fundusze wykorzystujące arbitraż wpływać na WIG20.
[email protected]