"Kandydata powołuje rada nadzorcza. Muszę spotkać się z przewodniczącym rady, niewykluczone, że z innymi członkami rady, żeby to przedyskutować. Muszę spytać też, jak rada przyjmie tę kandydaturę. Zawsze to robię, że w radami nadzorczymi staram się uzyskać konsensus" - powiedział Jasiński w wywiadzie dla radia PIN.
Na pytanie, czy będzie przekonywał radę nadzorczą do kandydatury Marcinkiewicza, Jasiński odpowiedział: "Tak, będę".
"Uważam, że pan Marcinkiewicz jest w stanie zorganizować prace tego banku tak, aby on pracował tak dobrze jak do tej pory, a nawet lepiej niż dotychczas. Przed tym bankiem są dobre perspektywy" - powiedział minister.
Zapytany o to, czy w pełnieniu tej funkcji nie będzie przeszkadzał byłemu premierowi brak doświadczenia w bankowości minister odpowiedział, w według jego prywatnego zdania w Polsce panuje kult fachowców.
"Proszę zwrócić uwagę, że Lot w ciągu 16 lat do upadku doprowadzili fachowcy, fachowcy w PZU doprowadzili do wielkich strat na Ukrainie i na Litwie. Z jednej strony jest kult tych fachowców, ale z drugiej strony z tymi fachowcami jest taki problem, o którym mówiłem" - powiedział Jasiński.