Od kilku dni duża część transakcji pakietowych na warszawskiej giełdzie zawierana jest po bardzo niskich cenach - znacznie niższych niż w regularnych notowaniach. Z dużym prawdopodobieństwem można przypuszczać, że mają one na celu wygenerowanie sztucznych strat na rachunkach inwestorów, aby obniżyć podatek od zysków kapitałowych, osiągniętych w 2006 r.
Wiele z omawianych transakcji opiewa na kilkaset tysięcy złotych. Jak na pakietówki nie są to duże kwoty, co może sugerować, że realizują je inwestorzy indywidualni. Kursy w transakcjach różnią się od cen rynkowych nawet o kilkadziesiąt procent. Dla przykładu: 21 grudnia cena w transakcji pakietowej akcjami ATM Grupa wyniosła 82 zł, podczas gdy inwestorzy w notowaniach ciągłych płacili za te papiery ponad 130 zł. Dwory w pakietówce "poszły" po 60 zł, a w trakcie sesji kosztowały około 75 zł.
Zdarza się też, że transakcje pakietowe realizowane są po niższych cenach niż te osiągnięte kiedykolwiek w notowaniach. Akcjami Cinema City handlowano po 12 zł, podczas gdy najniższa cena tych papierów w ich krótkiej historii giełdowej to 19 zł. Podobnie było w przypadku Qumak-Sekom. W notowaniach ciągłych nigdy nie kosztowały one 6 zł, a po tyle zostały sprzedane w pakietówce 21 grudnia.
Takie transakcje mogą oznaczać łamanie prawa podatkowego. Jeżeli Komisja Nadzoru Finansowego uzna, że zachodzi takie podejrzenie, to skieruje odpowiednie zawiadomienie do izby skarbowej. Jak dowiedzieliśmy się w KNF, kilka takich zawiadomień zostało już kiedyś złożonych.