Obecne załamanie się notowań miedzi w dłuższej perspektywie nie oznacza jeszcze końca wysokich cen metalu - oceniają analitycy. Podobnie sytuację oceniają specjaliści największego europejskiego producenta miedzi - KGHM. To pocieszająca informacja dla akcjonariuszy spółki. Oznacza, że ostatnia silna przecena papierów może być tylko chwilowa.
Mocna korekta
Od początku roku kurs akcji miedziowego giganta silnie spada. Wczoraj na zamknięciu za walory KGHM płacono tylko 79,4 zł, o 4,9 proc. mniej niż dzień wcześniej. Jak głęboko może sięgnąć przecena? Zdaniem Flawiusza Pawluka, analityka DM BZ WBK, spadki powinny wyhamować, przynajmniej na chwilę, w okolicach 70 zł. - To poziom, przy którym oczekiwana stopa dywidendy kształtuje się w wysokości ok. 10 proc. - mówi. Dodaje, że trudno określić, do ilu złotych może spaść kurs KGHM. Podkreśla, że zachowanie się papierów spółki jest jednoznacznie związane z notowaniami miedzi.
Kurs KGHM naruszył wczoraj wsparcie w postaci dołka z czerwca 2006 r. (81,5 zł). Wobec panicznej wyprzedaży miedzi (w ciągu dwóch miesięcy potaniała o 22 proc.) nie da się wykluczyć, że notowania firmy osiągną niedługo 70 zł (dołek z lutego 2006 r.), powracając tym samym do poziomu sprzed roku. Z drugiej strony można oczekiwać, że po takiej przecenie dojdzie do silnego odbicia.
Bez paniki