Reklama

Ceny miedzi spadają, ale i tak wciąż są wysokie

Spadek cen miedzi powinien wkrótce wyhamować. W dłuższej perspektywie wysokie notowania metalu raczej się utrzymają - oceniają analitycy. To dobra informacja dla posiadaczy akcji KGHM

Publikacja: 05.01.2007 06:41

Obecne załamanie się notowań miedzi w dłuższej perspektywie nie oznacza jeszcze końca wysokich cen metalu - oceniają analitycy. Podobnie sytuację oceniają specjaliści największego europejskiego producenta miedzi - KGHM. To pocieszająca informacja dla akcjonariuszy spółki. Oznacza, że ostatnia silna przecena papierów może być tylko chwilowa.

Mocna korekta

Od początku roku kurs akcji miedziowego giganta silnie spada. Wczoraj na zamknięciu za walory KGHM płacono tylko 79,4 zł, o 4,9 proc. mniej niż dzień wcześniej. Jak głęboko może sięgnąć przecena? Zdaniem Flawiusza Pawluka, analityka DM BZ WBK, spadki powinny wyhamować, przynajmniej na chwilę, w okolicach 70 zł. - To poziom, przy którym oczekiwana stopa dywidendy kształtuje się w wysokości ok. 10 proc. - mówi. Dodaje, że trudno określić, do ilu złotych może spaść kurs KGHM. Podkreśla, że zachowanie się papierów spółki jest jednoznacznie związane z notowaniami miedzi.

Kurs KGHM naruszył wczoraj wsparcie w postaci dołka z czerwca 2006 r. (81,5 zł). Wobec panicznej wyprzedaży miedzi (w ciągu dwóch miesięcy potaniała o 22 proc.) nie da się wykluczyć, że notowania firmy osiągną niedługo 70 zł (dołek z lutego 2006 r.), powracając tym samym do poziomu sprzed roku. Z drugiej strony można oczekiwać, że po takiej przecenie dojdzie do silnego odbicia.

Bez paniki

Reklama
Reklama

Analitycy wydają się zgodni w ocenie tego, jak będą się kształtować ceny podstawowego produktu KGHM. - Myślę, że ceny miedzi doszły już do poziomu wsparcia. Jeżeli zostanie on przebity w dół, to trudno będzie zatrzymać dalsze spadki - ocenia Andrzej Powierża, analityk Domu Maklerskiego PKO BP. Zdaniem Michała Marczaka z Domu Inwestycyjnego BRE Banku, spadek notowań metalu powinien się zatrzymać w okolicach 5500 dolarów za tonę (notowania z londyńskiej giełdy). - Myślę, że w połowie drugiego kwartału sytuacja na rynku miedzi powinna sie ustabilizować - mówi Marczak. - Wierzę, że w perspektywie kilku miesięcy popyt na metal może powrócić, a to spowoduje ponowny wzrost cen miedzi - dodaje Tomasz Krukowski z UniCredit CA IB.

Zdanie rynkowych specjalistów podziela Jarosław Romanowski, dyrektor generalny ds. handlu i zabezpieczeń KGHM. - Nie ogłaszałbym jeszcze końca pięcioletniego trendu wzrostowego. Patrząc z większej perspektywy, obecne ceny miedzi są nadal bardzo wysokie. Zakładaliśmy, że w tym roku średnia cena metalu będzie się utrzymywać powyżej 6 tys. dolarów za tonę. Spadek poniżej tego poziomu na przestrzeni kilku ostatnich dni jeszcze nie oznacza krachu - mówi Romanowski. Dodaje, że każda cena powyżej 4,5 tys. dolarów jest wysoka. Podkreśla, że spółka obserwuje sytuację. Wcześniej KGHM zabezpieczał się przed wahaniami cen miedzi i kursów walut.

- Nie mogę powiedzieć, czy działania zabezpieczające zostały wdrożone. Poinformujemy o tym w raporcie kwartalnym - zastrzega.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama