Michał Sołowow, który z funduszem Magellan Prot-Equity Fund I kontroluje teraz 51,52 proc. akcji Firmy Chemicznej Dwory, wezwał wczoraj inwestorów do sprzedaży kolejnych walorów. Ma zamiar skupić 14,5 proc. papierów i osiągnąć 66-proc. udział w akcjonariacie przedsiębiorstwa.
Jak poinformował pośredniczący w wezwaniu CDM Pekao, zapisy na sprzedaż akcji Dworów mają być przyjmowane od 1 do 14 lutego. Główny akcjonariusz zadeklarował, że traktuje zakup papierów jako inwestycję długoterminową, której celem jest osiągnięcie korzyści ze wzrostu wartości spółki.
Wezwanie pro forma...
Michał Sołowow zaoferował 64,98 zł za akcję Dworów, czyli o ponad 20 zł mniej, niż płacono za nie na zamknięciu poniedziałkowej sesji na GPW. - Wezwanie ogłoszono po najniższej cenie, jaką dopuszcza ustawa - powiedział "Parkietowi? Paweł Burzyński, analityk z Domu Maklerskiego BZ WBK. Nie chciał się jednak wypowiadać na temat inicjatywy M. Sołowowa. - Sprzedaż akcji po takiej cenie byłaby nieracjonalna. Nikt tego nie zrobi - stwierdził z kolei Ludomir Zalewski z DM PKO BP. Dodał, że ogłoszenie wezwania to tylko wypełnienie ustawowego obowiązku (chodzi o wcześniejsze przekroczenie progu 33 proc. głosów na WZA).
W związku z ogłoszeniem wezwania przez głównego akcjonariusza Dworów, giełda na kilkanaście minut zawiesiła wczoraj po południu notowania spółki. Tuż przed tym jej kurs zniżkował o 2,82 proc. i wynosił 82,6 zł. Po wznowieniu handlu, cena utrzymywała się na podobnym poziomie. - Rynek nie zareagował nerwowo na informację o wezwaniu - komentuje Paweł Burzyński. Według niego, może to świadczyć o tym, że inwestorzy finansowi raczej nie będą się pozbywać akcji w odpowiedzi na ofertę Sołowowa. Na wczorajszym zamknięciu kurs akcji Dworów wyniósł 83,95 zł, czyli tylko o 1,24 proc. mniej niż dzień wcześniej.