W najbliższych tygodniach rozstrzygnie się przyszłość notowanego na rynku pozagiełdowym (CeTO) Rafametu. Producent obrabiarek i frezarek rozważa emisję akcji z prawem poboru. Spółką interesuje się też kilka firm zagranicznych, w tym rosyjska.
- Rafamet jest w tej chwili jedyną firmą w Polsce, która potrafi produkować obrabiarki należące do największych na świecie. Aktualnie firma produkuje m.in. trzy takie maszyny o wadze 500 ton każda. W Europie mamy jedynie kilku konkurentów, co przy dynamicznie rozwijającym się rynku daje spółce ogromne pole do rozwoju - mówi Ireneusz Cela, prezes Rafametu.
Nadzieja na duże zyski
Spółka z Kuźni Raciborskiej jeszcze niedawno ocierała się o upadłość. Zawarła układ z wierzycielami. W jego ramach miała spłacić 13 rat wartych łącznie blisko 8 mln zł. - Dziewięć rat uregulowaliśmy. Ze spłatą kolejnych nie będzie najmniejszego kłopotu - przekonuje prezes.
Firma przyjęła kilka dni temu nową strategię rozwoju. - Chcemy mieć większy udział w rynku ciężkich tokarek karuzelowych i frezarek bramowych. Popyt na nasze usługi jest bardzo duży. Portfel zamówień na 2007 r. mamy wypełniony już w 80 procentach. Kontrakty obejmują też kolejny rok. Naszym celem jest osiągnięcie w ciągu 2-3 lat 100 mln zł przychodów i 10-procentowej rentowności netto - twierdzi prezes Rafametu. Oznacza to, że firma po zrealizowaniu strategii rozwoju będzie mogła pochwalić się zyskiem w wysokości 10 mln zł.