Reklama

Mirosław Godlewski dokończy strategię Netii

Mimo że analitycy negatywnie ocenili wybór na prezesa Netii byłego szefa Opoczna, kurs firmy telekomunikacyjnej rósł. Lepszy zły wybór niż żaden?

Publikacja: 25.01.2007 06:27

Z formalnego punktu widzenia nie przyjęliśmy strategii, jaką zaczął przygotowywać zarząd kierowany przez Pawła Karłowskiego - powiedział nam wczoraj Constantine Gonticas, członek rady nadzorczej Netii z ramienia największego akcjonariusza firmy (Novator). We wtorek, podczas kilkugodzinnych obrad - ku zaskoczeniu rynku - na prezesa Netii rada wybrała Mirosława Godlewskiego, pełniącego w 2006 roku funkcję prezesa Opoczna, które produkuje płytki ceramiczne. Został odwołany po tym, jak władzę w tej firmie przejął Cersanit. - Znamy założenia strategii, przetrawiliśmy je, ale będzie fair, gdy powiem, że jej ostateczny kształt zależeć będzie od nowego prezesa. Nie wyznaczyliśmy mu przy tym żadnych ram czasowych, w których musi się zmieścić - dodał. Jego zdaniem, Netia będzie zapewne gotowa przedstawić plan działania, gdy P4 - komórkowy operator należący do spółki i Novatora - będzie wchodził na rynek. Ma się to stać w I kwartale tego roku.

C. Gonticas zdradził, że rada nadzorcza Netii celowo zwlekała z przyjęciem założeń rozwoju operatora telekomunikacyjnego do czasu wyboru prezesa.

Prezes spoza konkursu?

Przyznał przy tym, że wybór szefa zarządu spółki nastąpił później, niż się spodziewał. - Sądziliśmy, że uda się to zrobić w grudniu. Jednak wybór prezesa nie jest prosty, bo grono menedżerów, spośród których można wybierać kandydatów, jest ograniczone. Firmy headhunterskie mają żelazną listę TOP 20, którą za każdym razem prezentują - powiedział C. Gonticas. Według niego, rada nadzorcza Netii jednogłośnie zgodziła się, aby prezesem spółki został Mirosław Godlewski. Miał on też wystartować w konkursie rozpisanym przez Netię. Tymczasem na giełdzie nazwisk wśród pracowników spółki to nazwisko nie pojawiło się do samego końca. Podobno Mirosława Godlewskiego nie było też na krótkiej liście, liczącej trzy nazwiska.

Doświadczenie nieważne?

Reklama
Reklama

- Gdy zaczynał powstawać rynek telekomunikacyjny, większość menedżerów w firmach prywatnych wywodziła się z narodowego operatora. Znali się przede wszystkim na technologiach, budowie infrastruktury. Dziś te kompetencje nie są już tak ważne. Istotniejsze jest, aby menedżer miał doświadczenie w marketingu i umiał sprzedać produkt konsumentom - tłumaczył C. Gonticas, dlaczego Netia zatrudniła byłego prezesa firmy produkującej ceramikę.

Zdaniem inwestora, główne zadania stawiane nowemu prezesowi spółki to optymalizacja podstawowego biznesu Netii, czyli telefonii stacjonarnej, przygotowanie firmy do świadczenia nowych usług (na podstawie umów o Bitstream Access, WLR i LLU z Telekomunikacją Polską) oraz zmiana kultury korporacyjnej spółki.

Constantine Gonticas pytany, czy zadaniem nowego prezesa będzie poprawa rentowności firmy, odpowiedział: - Nowe obszary działalności z natury rzeczy ujemnie wpływają na marżę, natomiast podstawowy biznes Netii nie rośnie.

Komentarze

Dorota Puchlew

analityk DM PKO BP

Reklama
Reklama

Rynek poznał pana Godlewskiego, kiedy zarządzał Opocznem, a które pogarszało wyniki pod jego wodzą. To pogorszenie było wprawdzie przejściowo nieuniknione, bo konieczne było zwiększenie nakładów na

intensyfikację sprzedaży, jednak prezes nie zdążył pokazać rynkowi, że jego decyzje były słuszne i kredyt zaufania w stosunku do niego jest

niewielki. Sądzimy jednak, że w przypadku takiej spółki, jak Netia,

doświadczenie w branży nie jest kluczowe, bardziej umiejętności menedżerskie i sprzedażowe. Dlatego brak doświadczenia nie jest czynnikiem przekreślającym zupełnie nowego prezesa. Spodziewamy się, że rynek zareaguje negatywnie na wybór nowego prezesa, ale będzie to reakcja przejściowa. Nie wykluczamy nawet, że znosząco na negatywną reakcję zadziała efekt obserwowany w innych spółkach: po okresie niepewności dotyczącej wyboru nowego prezesa rynek reaguje pozytywnie na decyzję - niezależnie od tego, czy jest to dobry wybór.

Anna Bossong analityk CA IB

Najbardziej martwi mnie to, że nowy prezes nie ma doświadczenia w telekomunikacji. Stało się to zresztą tradycją w przypadku Netii, bo były prezes Wojciech Mądalski także nie był specjalistą w tej branży. Obaj wywodzą się z Pepsico. Częściowo zgadzam się z opinią, że obecnie w telekomunikacji nie jest już tak ważna znajomość technologii, ale w dalszym ciągu istotne jest rozeznanie, jakie usługi i komu należy oferować, oraz wiedza, jakie są warunki regulacyjne i rynkowe tej działalności. Być może okaże się, że Mirosław Godlewski będzie w stanie szybko nauczyć się branży i wiele wniesie do strategii Netii, ale to zapewne będzie wymagało czasu. Sądzę, że reakcja rynku na informację o jego powołaniu będzie negatywna.

Reklama
Reklama

Michał Marczak analityk DI BRE Banku

Główny atut nowego prezesa to bogate doświadczenie zdobyte w dużych korporacjach, szczególnie w zakresie sprzedaży i marketingu. Niemniej brakuje mu wiedzy z zakresu telekomunikacji. Oznacza to, że może się opóźnić przyjęcie nowej strategii, która - moim zdaniem - powinna zostać wdrożona już w 2006 roku. Jeśli Netia zaczeka z tym jeszcze np. trzy miesiące, to z nowymi usługami wystartują przed nią zarówno GTS Energis, Exatel, jak i Dialog. Można również oczekiwać czyszczenia bilansu, co sprawia, że tym bardziej prawdopodobny staje się odpis wartości aktywów w poczet wyniku 2006 roku.

Podtrzymujemy negatywną rekomendację inwestycyjną.

Rynek ocenił prezesa Opoczna

Narastająco po 11 miesiącach 2006 r. Opoczno zanotowało 402,2 mln zł przychodów i 3,4 mln zł zysku netto. Analogicznie w 2005 r. było to: 375,4 mln zł i 31, 5 mln zł. Zarząd tłumaczył spadek rentowności spółki wydatkami na restrukturyzację. Informacja o zmianach właścicielskich i możliwych zmianach w zarządzie wywołała jednorazowo 4,9-proc. zwyżkę kursu.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama