Reklama

MSP chce więcej głosów

Publikacja: 27.01.2007 06:45

Ministerstwo Skarbu Państwa rozważa zmiany w ustawie o Polskich Liniach Lotniczych LOT. Powód, brak możliwości podejmowania decyzji mimo posiadania większościowego pakietu akcji. Resort ma 67,97 proc. kapitału lotniczej firmy. Przy tym stanie posiadania dysponuje jedynie czterema głosami w radzie nadzorczej spółki. Trzy ma syndyk masy upadłościowej Swissair, który kontroluje 25,1 proc. kapitału, i trzy głosy należą do przedstawicieli załogi. W rękach pracowników jest ponad 6 proc. akcji firmy. Skarb Państwa chce przejąć pakiet akcji kontrolowany przez Szwajcarów. Podobno papiery miałby kupić KGHM. Jeśli jednak się to nie uda, to do ustawy o LOT zostanie wprowadzona poprawka, stwierdzająca, że to walne zgromadzenie akcjonariuszy wybiera zarząd spółki, a nie rada.

Zdaniem MSP, obecna sytuacja, kiedy większościowy akcjonariusz nie ma przewagi głosów w radzie nadzorczej lotniczej firmy, to efekt przede wszystkim zaniedbań z 2001 roku. Wtedy państwo dokapitalizowało LOT akcjami polskich banków. Niestety, nie zmieniono umowy z syndykiem Swissair i nie zmniejszono jego udziałów w radzie nadzorczej.

MSP analizuje, czy takie działanie nie stanowiło zaniedbania interesów majątkowych państwa przez ówczesnych szefów ministerstwa. Obecne kierownictwo ministerstwa twierdzi, że to właśnie z powodu takiego ograniczenia władzy w spółce od kilku tygodni nie można wybrać nowego prezesa firmy, a wokół konkursu rozgrywane są interesy rozmaitych grup ludzi.

Interesy są dość oczywiste. Syndyk chce jak najkorzystniej sprzedać swój pakiet akcji i odzyskać pieniądze wierzycieli Swissair. Załoga chce wybrać człowieka, który zapewni rozwój spółki i odpowiednio nią pokieruje. Tego samego chce także Skarb Państwa, ale widzi na stanowisku szefa LOT-u Tomasza Dembskiego, który niestety nie podoba się załodze.

- MSP, obserwując, jak ostatnie 17 lat zarządzania "fachowców od lotnictwa" LOT-em doprowadziło firmę do coraz gorszej sytuacji, widzi konieczność przerwania takiej sytuacji - twierdzi Ireneusz Dąbrowski, wiceminister skarbu.

Reklama
Reklama

Minister zapewnia, że chce porozumieć się z syndykiem i odkupić akcje LOT-u. Następnie wybrać prezesa, który ma stworzyć strategię działania lotniczej spółki. Kolejny etap rozwoju przewoźnika to debiut na warszawskiej giełdzie.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama