Redan zamierza powiększyć w tym roku sieć handlową o kilkadziesiąt punktów. Sprzedaż odzieży jest teraz prowadzona w trzech sieciach detalicznych: Troll, Top Secret oraz Textilmarket, liczących blisko 300 placówek. Dodatkowo ponad 20 proc. przychodów zapewnia handel hurtowy (głównie pod marką Top Hit). W tym zakresie Redan współpracuje z większością sieci hipermarketów w Polsce. Łódzka firma, na zasadzie franczyzy, otwiera również w naszym kraju salony odzieżowe francuskiej marki Morgan (teraz ma ich trzy).
W 2007 r. giełdowej spółce najwięcej przybędzie sklepów Textilmarket. - Na koniec tego roku powinniśmy mieć około 150 punktów tej marki (teraz 119 - przyp. red.) - uważa Bogusz Kruszyński, wiceprezes Redanu. W przypadku Top Secret oraz Trolla sieć zwiększy się o kilkanaście sklepów franczyzowych. Spółka chce również otworzyć po kilka własnych salonów tych marek. Inwestycje będą finansowane głównie ze środków własnych.
Rozwój sieci powinien też przełożyć się na tegoroczne wyniki. - Zakładamy, że w tym roku wypracujemy zysk - mówi wiceprezes Redanu.
Od stycznia do września 2006 r. Redan stracił prawie 8 mln zł, przy blisko 179 mln zł skonsolidowanych przychodów. Giełdowa spółka za cały 2006 r. prawdopodobnie wykaże jednak zysk. Głównie dzięki sprzedaży budynku biurowego. - Ubiegłoroczna transakcja powinna pozwolić nam zamknąć rok na plusie - mówi B. Kruszyński. Dane zostaną przedstawione pod koniec lutego.
Sytuacja giełdowej spółki ustabilizowała się po spłaceniu w grudniu ubiegłego roku 26 mln zł zobowiązań wobec trzech kredytujących ją banków. Pieniądze pochodziły właśnie ze sprzedaży budynku firmowego. Odzieżowa firma dalej regularnie spłaca długi (zobowiązania sięgające początkowo 87 mln zostały zmniejszone już o blisko połowę).