Reklama

Kurs Pepeesu rośnie podbijany planami sprzedaży browaru

Dopóki nie będzie pewności, jaką ścieżkę sprzedaży Browaru Łomża wybrano, jest duże pole dla spekulacji

Publikacja: 13.02.2007 09:04

Wczoraj akcje Pepeesu kosztowały nawet powyżej 160 zł. Na zamknięciu sesji kurs wyniósł 155 zł po wzroście o 10,7 proc. Od 5 lutego papiery, które od dawna charakteryzują się bardzo niską płynnością, zyskały na wartości aż 23 proc. Stosunkowo wysokie, jak na tę spółkę, były obroty sięgające w poniedziałek 2,6mln zł. Wzrost kursu może być spowodowany spodziewanymi dobrymi wynikami spółki za IV kwartał 2006 r. Ten okres nigdy nie był zyskowny dla Pepeesu. Analitycy uważają jednak, że biorąc pod uwagę niespodziewanie wysoką sprzedaż branży piwowarskiej w końcówce roku, można liczyć, iż łomżyńskie przedsiębiorstwo - którego część stanowi browar - pokaże lepsze od przeciętnych wyniki finansowe.

Wszyscy patrzą na browar

Część inwestorów czeka też na informacje o wprowadzeniu mniejszościowego pakietu akcji Browaru Łomża (Pepees ma 100 proc.) na giełdę lub sprzedaży całej piwowarskiej firmy inwestorowi strategicznemu. Obie opcje są wciąż, zdaniem zarządu spółki i głównych akcjonariuszy, równie prawdopodobne. Według informacji "Parkietu", kupnem browaru miałby być zainteresowany duński Royal Unibrew (właściciel takich piwnych marek w Polsce, jak np. Brok czy Strzelec) lub Carlsberg Polska. - Na razie żadne oficjalne dokumenty potwierdzające chęć kupna browaru przez większego producenta piwa nie pojawiły się "na stole" - mówi Andrzej Kiełczewski, prezes Pepeesu. Jednocześnie potwierdza, że trwają prace nad przygotowywaniem prospektu emisyjnego browaru. Jego debiut na GPW miałby się odbyć w drugim kwartale.

Informacje prezesa Kiełczewskiego potwierdza jeden z członków rady nadzorczej Pepeesu i przy okazji spory akcjonariusz (ma prawie 5,5 proc.) Wojciech Faszczewski. - Moim zdaniem, nie ma uzasadnionych przyczyn dla tak wysokiego wzrostu kursu spółki, jaki miał miejsce w ostatnich dniach - mówi W. Faszczewski. Uważa, że skok ceny papierów jest skutkiem działań spekulacyjnych, którym sprzyjają domysły wokół transakcji sprzedaży Browaru Łomża. - Myślę, że za miesiąc, dwa będzie jasne, co stanie się z producentem piwa - dodaje Faszczewski.

Łomżyński browar ma ok. 2 proc. w rynku piwa w Polsce. Po pierwszym półroczu zwiększył sprzedaż napoju o 8,7 proc. Jego przychody sięgnęły 46 mln zł, zaś zysk netto 4,8 mln zł.

Reklama
Reklama

Piwo sfinansuje inwestycje

Pepees zdecydował się na sprzedaż browaru, by sfinansować rozwój drugiej swojej działalności - produkcji skrobi. Do tej pory wytwarzał wyłącznie skrobię ziemniaczaną, ale ze względu na narzucone unijne limity jest ona mało perspektywiczna. Dlatego spółka chce zająć się również produkcją skrobi zbożowych i zaawansowanych technologicznie skrobi modyfikowanych. Będzie w nie zaopatrywać kontrahentów z branży spożywczej, farmaceutycznej czy kosmetycznej.

Poza tym firma chce zainwestować w produkcję bioetanolu. Na budowę odpowiedniej instalacji potrzebuje ok. 25 mln zł. Zarząd Pepeesu szacuje, że dzięki inwestycjom przychody ze sprzedaży skrobi i biopaliw w 2011 r. wyniosą 147 mln zł.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama