Reklama

Zawieszenie notowań Wawelu, czyli pomyłka GPW

Giełda przeoczyła informację, że spółka nie wypłaci dywidendy, i w konsekwencji błędnie określiła wczorajszy kurs odniesienia

Publikacja: 26.07.2007 08:23

Wczoraj przez prawie 2 godziny, do 12.15, handel akcjami Wawelu nie odbywał się. Powodem zawieszenia notowań była pomyłka giełdy.

Przeoczone uchwały WZA

GPW we wtorek po sesji podała w komunikacie, że środa będzie pierwszym dniem, w którym akcje między innymi krakowskiego producenta słodyczy będą notowane bez dywidendy. Po odjęciu wielkości dywidendy, 20 zł na walor, wyliczyła kurs odniesienia Wawelu na 340 zł (w poniedziałek wynosił 360 zł). Problem w tym, że obradujące 28 czerwca WZA giełdowej spółki zadecydowało, że cały ubiegłoroczny zysk netto, tj. prawie 44,2 mln zł, zasili kapitał zapasowy. Akcjonariusze na walnym zgromadzeniu nie zaakceptowali więc propozycji zarządu, który rekomendował wypłatę 20 zł dywidendy na walor i chciał, aby dniem jej ustalenia był 27 lipca. Okazało się, że GPW umknęły uchwały przegłosowane przez WZA.

Wczoraj około godziny 10.20 inwestorzy dowiedzieli się, że giełda zawiesiła, do odwołania, notowania Wawelu. Nie wiedzieli, dlaczego. GPW nie wytłumaczyła swojej decyzji. W następnym komunikacie, przesłanym kilkanaście minut później, giełda poinformowała, że prawidłowy kurs odniesienia dla akcji Wawelu na środową sesję wynosi 360 zł. Przed zawieszeniem notowań inwestorzy dokonali sześciu transakcji walorami krakowskiej firmy. Z rąk do rąk przeszło 67 akcji. Handlowano nimi po 350 zł. Po wznowieniu notowań kurs nieco wzrósł. Na zamknięciu sesji akcje wyceniono na 359,4 zł. - Ktoś z GPW nie doczytał ostatniego zdania uchwały, że dywidenda nie została przegłosowana. Inwestorzy byli więc skazani na dodatkowe emocje - mówi Dariusz Orłowski, prezes Wawelu.

Bez anulowania transakcji

Reklama
Reklama

- Giełda nie anulowała transakcji zawartych przed zawieszeniem notowań, choć mogła to zrobić. Kontaktowaliśmy się ze stronami transakcji i nie wyraziły takiej potrzeby - mówi Adam Maciejewski, członek zarządu giełdy. Informuje, że wczorajszy błąd GPW to błąd ludzki. - Takie się zdarzają, choć minimalizujemy możliwość ich wystąpienia. Mamy świadomość ryzyka operacyjnego czy IT i wprowadzamy zmiany w znacznej części procesów. Nie wszystkie problemy udaje się rozwiązać - komentuje A. Maciejewski.

komentarz

Piotr Cieślak

Lekarstwem szybkie informacje

GPW ewidentnie pomyliła się. Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych uważa, że najlepszym wyjściem w tej sytuacji byłoby anulowanie transakcji, które miały miejsce przed zawieszeniem notowań.

W przeciwnym razie inwestorzy, którzy czują się pokrzywdzeni, mają prawo dochodzić odszkodowania. Nie wszyscy inwestorzy śledzą treści uchwał WZA spółek. Ktoś mógł się sugerować informacjami pochodzącymi z GPW. O anulowaniu zleceń giełda powinna poinformować komunikatem jeszcze w czasie sesji.

Reklama
Reklama
Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama