Reklama

Górą auta z zagranicy

Publikacja: 03.08.2007 09:12

Lipiec na amerykańskim rynku motoryzacyjnym był bardzo zły dla tamtejszych firm. Udział rodzimych producentów pierwszy raz w historii spadł poniżej 50 proc. Furorę robią firmy azjatyckie, które kontrolowały już 45 proc. sprzedaży.

W ubiegłym miesiącu sprzedaż samochodów osobowych i lekkich ciężarówek w Stanach Zjednoczonych obniżyła się o prawie 9 proc., bo do zakupów zniechęcają drogie paliwo i spadające ceny domów, co zmniejsza możliwości finansowe ich właścicieli. Analitycy spodziewali się słabszej sprzedaży, ale nie przewidzieli, że spadek będzie aż tak drastyczny.

Według firmy Autodata Corp., sprzedaż aut produkowanych przez General Motors zmniejszyła się aż o ponad 22 proc. Straty poniosły też inne firmy. Ford znalazł nabywców na 19 proc. mniej aut niż w takim samym miesiącu ubiegłego roku. Dla tego koncernu lipiec był dziewiątym kolejnym miesiącem malejącej sprzedaży.

DaimlerChrysler pogorszył swój wynik o 9,1 proc. Też stracili, choć mniej, najwięksi producenci japońscy - Toyota pogorszyła się o 7,3 proc., a Honda zmniejszyła sprzedaż o 7,1 proc.

Spośród najbardziej liczących się graczy najlepszy wynik miał japoński Nissan, który zanotował 1,7-proc. wzrost sprzedaży.

Reklama
Reklama

Bill Bosley, wiceprezes północnoamerykańskiego oddziału Nissana, powiedział, że wzrost sprzedaży był możliwy dzięki większemu popytowi na takie modele jak Altima i Versa.

W minionym miesiącu Toyota zanotowała wprawdzie pierwszy spadek sprzedaży od trzech lat, ale udało jej się prześcignąć dotychczasowego wicelidera Forda. W pierwszym półroczu 2006 r. jego przewaga wynosiła ponad 300 tys. aut, a w tym roku w okresie styczeń-czerwiec spadła do około 40 tys. Czwarta w lipcu była Honda. Pokonała Chryslera, który został wystawiony na sprzedaż, ale jego potencjalny nabywca, fundusz private equity Cerberus, ma kłopoty ze zgromadzeniem pieniędzy.

- W ciągu ostatnich sześciu miesięcy sytuacja na rynku znacząco pogorszyła się - ocenia Dennis Virag, prezes Automotive Consulting Group.

Jego zdaniem, rosnące ceny paliw pomagają producentom azjatyckim, a bardzo szkodzą amerykańskim, którzy montują dużo lekkich ciężarówek, a właśnie na takie pojazdy popyt spada najbardziej. Toyota, Honda i inne firmy z Azji bardziej koncentrują się na samochodach osobowych.

W lipcu wzrostu sprzedaży nie odnotowała żadna marka GM. Ford był nieco lepszy. Z jego stajni najlepiej wypadł brytyjski Land Rover, który sprzedał 4189 maszyn, o 19 proc. więcej niż rok wcześniej.

Szefowie firm z USA przekonują, że mają na głowie ważniejsze sprawy niż wyścig pod względem liczby sprzedanych pojazdów. Starają się zmniejszyć zależność wyników od finansowych zachęt dla klientów i ograniczają sprzedaż aut firmom zajmującym się wynajmem .

Reklama
Reklama
Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama