"Gdybyśmy mieli gwarancje, że Gazprom działa wyłącznie na zasadach rynkowych, nie byłoby problemu" -powiedział Woźniak.
"Ale Gazprom realizuje politykę rosyjskiego rządu. Strategia tego kraju do roku 2030 mówi jasno, że sektor ropy i gazu jest narzędziem wspierającym rosyjską politykę zagraniczną."
"Dlatego musimy być zaniepokojeni i świadomi przeszkód we współpracy z Gazpromem, gdyż spółka musi działać na politycznie zamówienie" - powiedział Woźniak.
Spory cenowe Rosji z krajami tranzytowymi Białorusią i Ukrainą doprowadziły w ostatnich kilku latach do chwilowych redukcji dostaw gazu i ropy do Europy Zachodniej.
Eksperci z regionu Europy Środkowej uważają, że podobne sytuacje mogą się powtórzyć w niedalekiej przyszłości z powodu braku zgody co do ceny i planów Gazpromu przejęcia infrastruktury tranzytowej w krajach tranzytowych.