Edmund Mzyk, były prezes i główny udziałowiec giełdowego holdingu drzewnego, już wcześniej informował, że wycofuje się z biznesu. Swoje akcje oddał w zarządzanie funduszowi Karolina FIZ z grupy Opera TFI, który kontroluje już 20 proc. akcji Pagedu. Inwestor nie ukrywa też, że zamierza sprzedać papiery. Jednak, jak dowiedział się "Parkiet", na razie nie ma chętnych do ich kupna. - Negocjacje raczej z nikim się nie toczą. Gdyby się odbywały, zarząd wiedziałby o tym. Uważam, że w najbliższym czasie papiery nie zmienią właściciela - mówi Waldemar Czarnocki, prezes Pagedu. Co na to Edmund Mzyk? - Przeniosłem akcje do funduszu. Jeśli toczą się negocjacje czy toczyły, to odbywało się to na poziomie funduszu. Ja z zarządzającym nie rozmawiałem ostatnio na ten temat. Nic mi o negocjacjach nie wiadomo - przyznaje Edmund Mzyk. Wczoraj nie udało się nam skontaktować z przedstawicielami funduszu.
Cena powinna zachęcać?
W połowie roku kupnem akcji należących do rodziny Mzyków zainteresowany był znany inwestor giełdowy Krzysztof Moska. Miał odkupić najpierw około 6 proc. walorów, zwiększając zaangażowanie z około 4 do 10 proc. Aby uniknąć wezwania, kolejny pakiet zamierzał nabyć po upływie 60 dni.
Niestety, rozmowy zakończyły się fiaskiem. Strony nie dogadały się w kwestii ceny. Choć, jak przyznał E. Mzyk, rozbieżności były niewielkie. Krzysztof Moska, kończąc negocjacje, zapewniał, że nadal będzie przyglądał się spółce i nie wykluczał dokupienia akcji na giełdzie. Obecna cena walorów Pagedu powinna do tego zachęcać. Wczoraj papiery kosztowały 36,7 zł, po wzroście o 1,9 proc., podczas gdy negocjowana cena transakcji mieściła się w przedziale 50-55 zł.
- Nadal jestem akcjonariuszem Pagedu. Jednak w firmie nie wydarzyło się nic, co skłoniłoby mnie do zwiększenia zaangażowania - mówi Krzysztof Moska. Czy Edmund Mzyk żałuje, że nie sprzedał walorów Mosce, kiedy była ku temu okazja? - To fundusz odpowiadał za negocjacje - zaznacza E. Mzyk. - Jeśli wziąć pod uwagę pieniądze, wydaje się, że straciłem, jednak patrząc na akcje jak na pakiet kontrolny już nie. Papiery mają to do siebie, że raz drożeją, a raz tanieją. Wierzę, że kurs wróci do poziomu sprzed dwóch miesięcy i przekroczy 50 zł. W spółce dzieje się bardzo bobrze - dodaje.