"W naszej opinii o wartości spółki (i tym samym jej akcji) świadczyć mają przede wszystkim jej wyniki finansowe i realizacja złożonych deklaracji (np. w kwestii prognoz). Dlatego negatywnie podchodzimy do pomysłu zdegradowania akcji Ganta do poziomu akcji groszowych (po splicie cena rynkowa wynosiłaby około 0,8 zł)" - tak Michał Sztabler, analityk DM PKO BP, skomentował pomysł akcjonariuszy mniejszościowych związanych z Elżbietą Sjoeblom, aby dokonać splitu (podziału) akcji legnickiego dewelopera w stosunku

1 do 100.

Zarząd spółki nie komentuje oficjalnie wniosku udziałowca. Tłumaczy, że do zwołania NWZA jest zobowiązany, a decyzja należy do akcjonariuszy. Największym jest Karol Antkowiak (ma 24,6 proc. akcji).