Na początku przyszłego tygodnia Kęty przedstawią wstępne skonsolidowane wyniki finansowe za III kwartał.
- Teraz można powiedzieć tylko tyle, że zamówienia są na bardzo dobrym poziomie, obroty również - mówi Adam Piela, członek zarządu i dyrektor finansowy przedsiębiorstwa. - Prawdopodobnie w październiku, wraz z publikacją raportu za III kwartał, podamy stanowisko wobec całorocznej prognozy wyników - dodaje.
Tylko 10 procent
A. Piela nie chce zdradzić, jak bardzo prawdopodobne jest podniesienie szacunków wyników za cały 2007 rok. Według szacunków zarządu, grupa ma w tym roku zarobić na czysto 98 mln zł, zysk operacyjny ma wynieść 130 mln zł, a przychody - 1,2 mld zł. Po I półroczu skonsolidowane przychody sięgnęły 612 mln zł, zysk operacyjny 55,9 mln zł, natomiast zysk netto 42,7 mln zł. - Już wcześniej zakładaliśmy, że zarobek firmy będzie większy od podanej prognozy - mówi Marcin Palenik, analityk Domu Maklerskiego Millennium. Broker w lipcowej rekomendacji obliczył, że aluminiowa grupa osiągnie 104,9 mln zł zysku netto przy 1,31 mld zł przychodów. - Do tej pory polityka Kęt polegała na tym, że spółka podnosiła prognozy, jeśli zmieniały się o one 10 proc. Wobec tego zysk netto musiałby wynieść co najmniej 107,8 mln zł. Na razie podtrzymujemy nasze wyliczenia - podkreśla M. Palenik.
Koniunktura sprzyja