Tomasz Sielicki, założyciel i wieloletni prezes Sygnity (d. ComputerLand), a obecnie wiceprzewodniczący rady nadzorczej informatycznej spółki, sprzedał na giełdzie niewielki pakiet akcji. Po transakcjach kontroluje 4,89 proc. głosów. Za 30 tys. papierów zainkasował ok. 1,5 mln zł.

Schodząc z zaangażowaniem poniżej 5 proc. głosów, inwestor nie będzie już musiał informować o kolejnych transakcjach sprzedaży. T. Sielicki zapewnił jednak, że nie zamierza w krótkim okresie upłynniać reszty akcji Sygnity. - Nie mam żadnych planów dotyczących szybkiego pozbywania się papierów tej spółki - oświadczył wiceprzewodniczący RN.

Przypomniał, że kiedy stał na czele ComputerLandu również co jakiś czas sprzedawał niewielkie pakiety walorów spółki, a pieniądze przeznaczał na remont zabytkowej nieruchomości, której jest właścicielem. - Także i ostatnie transakcje są związane z finansowaniem prac nad rewitalizacją tego obiektu - uzupełnił.

Nie wykluczył, że jeśli pojawią się kolejne potrzeby, sprzeda akcje Sygnity. - Stopniowo będę zmniejszał zaangażowanie w papierach tej spółki, ale na pewno nie odbędzie się to w sposób, który mógłby zachwiać jej kursem giełdowym - podsumował.

W czwartek akcje giełdowej firmy kosztowały 55,5 zł.