Reklama

BIEC: Wskaźnik wyprzedzający koniunktury spadł bardzo nieznacznie w XI

Warszawa, 29.11.2007 (ISB) - Wskaźnik wyprzedzający koniunktury, informujący z wyprzedzeniem o przyszłych tendencjach w gospodarce, w listopadzie nie zmienił istotnie swojej wartości w stosunku do notowań sprzed miesiąca. Swój lokalny szczyt wskaźnik osiągnął w czerwcu br., zaś w kolejnych miesiącach spadał dość intensywnie, podało Biuro Inwestycji i Cykli Ekonomicznych (BIEC) w poniedziałkowym raporcie.

Publikacja: 29.11.2007 08:42

Spośród ośmiu składowych wskaźnika wyprzedzającego sześć uległo poprawie, jednak w większości przypadków wzrosty te były niewielkie. Pozostałe dwie składowe pogorszyły się.

"Zarówno tempo spadku wskaźnika, fakt że nie było to wydarzenie jednorazowe oraz rozprzestrzenianie się negatywnych tendencji na większość składowych wskaźnika wskazują na spowolnienie aktywności gospodarki w nadchodzących miesiącach" - podało biuro w komunikacie.

Eksperci BIEC uznali, że trudno w tej chwili przewidzieć skalę tego spowolnienia. Zwłaszcza, że zbiega się ono ze zwolnieniem tempa wzrostu w wielu gospodarkach świata. Kombinacja czynników określających cykliczność rozwoju gospodarczego oraz zewnętrznych i krajowych szoków przesądzą o jego głębokości i skali.

"Najbardziej niepokojący z punktu widzenia przyszłej koniunktury gospodarczej jest spadek tempa napływu nowych zamówień w przedsiębiorstwach. Od kwietnia br. portfel nowych zamówień kurczy się. Dotyczy to zarówno zamówień napływających od krajowych kontrahentów jak i zamówień przeznaczonych na eksport" - ostrzega BIEC.

Biuro zauważa, że w ostatnim miesiącu spadek zamówień eksportowych był szczególnie dotkliwy. Najprawdopodobniej silny złoty stał się istotną barierą utrudniającą eksport. Co więcej, można przypuszczać, że import konsumpcyjny ogranicza produkcję krajowych przedsiębiorstw.

Reklama
Reklama

"Obserwowany w ostatnim czasie wzrost płac oraz wzrost liczby zatrudnionych nie przekłada się na zwiększony napływ zamówień u rodzimych producentów. Przyspieszenie tempa produkcji, jakie odnotowano w październiku należy więc traktować jako wydarzenie jednorazowe, tym bardziej, że ostatnie dane wskazują na wzrost zapasów wyrobów gotowych w magazynach producentów. Wzrost zapasów wyrobów gotowych obserwujemy już od sierpnia br., co zapowiada utrzymania się w kolejnych miesiącach niższego tempa produkcji przemysłowej" - czytamy w komunikacie.

Analitycy BIEC zwracają uwagę na nieznaczną poprawę sytuacji finansowej przedsiębiorstw, ale jednocześnie podkreślają, że poprawa jest niewielka wobec półrocznego okresu pogarszających się finansów przedsiębiorstw.

"W trzecim kwartale br. zyski firm po usunięciu wpływu czynnika sezonowego oraz wpływu inflacji ukształtowały się na poziomie niższym niż w kwartale drugim i były znacznie gorsze od tych osiągniętych w ostatnim kwartale ubiegłego roku. Pogarszające się finanse przedsiębiorstw są efektem zarówno wolniej rosnących przychodów jak i szybciej wzrastających kosztów. Gorsze wyniki finansowe mogą oznaczać wyhamowanie inwestycji" - ostrzega BIEC.

Biuro podkreśliło, że dzięki znacznemu wzrostowi produkcji przemysłowej w październiku poprawiła się wydajność pracy. Jednak już pierwsza połowa roku charakteryzowała się stagnacją, zaś od czerwca wydajność pracy zaczęła wyraźnie pogarszać się, a silna presja na płace nie stwarza nadziei na jej wzrost w najbliższym czasie. (ISB)

lk/tom

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama