Fuzja banków Pekao i BPH została wczoraj zarejestrowana. W efekcie Pekao uzyskało dostęp do bazy danych o klientach, którzy, wraz z 285 oddziałami, zostaną przeniesieni z Banku BPH. Tzw. mini-BPH stracił wszystkich klientów korporacyjnych, większość klientów detalicznych oraz ponad połowę obecnych placówek (w tym te o najlepszych lokalizacjach).
Z decyzji cieszy się amerykański GE Money, który w najbliższych miesiącach ma kupić od UniCredit 66 proc. udziałów w mini-BPH. Transakcja jest planowana na pierwszy kwartał przyszłego roku, ale najpierw bank musi uzyskać zgodę nadzoru. Dmitri Stockton, prezes koncernu na Europę Środkowo-Wschodnią, zapowiada znaczące inwestycje, dzięki którym BPH i GE Money Bank będą w stanie osiągnąć znaczącą pozycję rynkową. Docelowo mają one dysponować siecią co najmniej 500 placówek.
Co każdy klient wiedzieć
powinien, ale nie wie
Klienci nie cierpieli w ostatnich miesiącach z powodu nadmiaru informacji o tym, co będzie się działo po fuzji. Banki tłumaczą się ograniczeniami prawnymi. Ale w poniedziałek sytuacja ma się całkowicie odmienić. - Ruszamy z wielką kampanią reklamowo-informacyjną, obejmującą wszystkie media - mówi Robert Moreń, rzecznik Banku Pekao. W placówkach, które przechodzą z BPH, mają pojawić się konsultanci oraz mnóstwo materiałów informacyjnych.