Kurs akcji lidera branży drobiarskiej Indykpolu spadał wczoraj nawet o 5 proc. Nieco mniej traciły papiery dwóch pozostałych giełdowych producentów mięsa: Dudy i Beef-Sanu. Przedstawiciele branży zapewniają, że wirus ptasiej grypy, który odkryto w miniony weekend w Polsce, nie wpłynie znacząco na pogorszenie wyników spółek.
Konsumenci są już
bardziej świadomi
Dyrektor generalny Krajowej Rady Drobiarstwa Leszek Kawski przypomina, że dwa lata temu, gdy wykryto w naszym kraju ogniska ptasiej grypy, pojawiła się panika i sprzedaż drobiu spadła o około 18 proc. W dół poszły też ceny mięsa. Czy historia może się powtórzyć? - Raczej nie. Konsumenci są już lepiej uświadomieni w zakresie ptasiej grypy, niż było to jeszcze dwa lata temu - mówi Witold Choiński, prezes Związku Polskie Mięso. Wtórują mu przedstawiciele branży.
- W 2006 roku skutki ptasiej grypy odczuł cały sektor mięsny w Polsce. Teraz paniki nie będzie. Co ważne, Animex nie skupował drobiu z zagrożonego obszaru, więc nie boimy się o bezpieczeństwo naszych produktów - mówi Andrzej Pawelczak, rzecznik prasowy Animeksu.