Jak się dowiedział "Parkiet", w najbliższych tygodniach Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo może zawrzeć długoterminowy kontrakt na dostawę skroplonego gazu LNG do terminalu w Świnoujściu. W ten sposób od 2012 r. do spółki będzie trafiać dodatkowych 2,5 mld metrów sześciennych surowca rocznie. - W styczniu przewidywane jest rozpoczęcie finalnych negocjacji w sprawie dostaw LNG. W tej chwili rozmawiamy z trzema kontrahentami. Z jednym z nich jesteśmy już blisko zawarcia ostatecznego porozumienia - potwierdza Tadeusz Zwierzyński, wiceprezes PGNiG. Szybciej, bo w ciągu najbliższych dni powinien zostać rozstrzygnięty przetarg na zaprojektowanie terminalu LNG. Szacowany koszt budowy to około 450 mln euro (1,6 mld złotych).
Analitycy są podzieleni w ocenach co do sensu ekonomicznego tej inwestycji. Jedni uważają, że to doskonały biznes, ale pod warunkiem opracowania przez rząd spójnej strategii rozwoju infrastruktury gazowej oraz zapewnienia popytu. Inni mówią, że gdyby nie ryzyko przerwania dostaw, mogłoby się okazać, że inwestycja jest nieopłacalna.