Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo posiada dwie nowe koncesje dające mu prawo do poszukiwania złóż gazu ziemnego i ropy naftowej w Danii i Libii. Wczoraj spółka poinformowała o nabyciu 40 proc. udziałów w koncesji poszukiwawczo-wydobywczej w Danii, należącej do Willumsen Exploration Consultants. Cena, za jaką je kupiła, objęta jest tajemnicą handlową, podobnie jak wszystkie tego typu umowy. Pozostałe udziały należą do duńskich firm Odin Energi (40 proc.) i Nordsofonden (20 proc.). Według przedstawicieli PGNiG, koncesja daje szansę na odkrycie złóż ropy naftowej w utworach geologicznych podobnych do znajdujących się w rejonie gorzowskim i pomorskim w Polsce.

Przetarg w Libii

Z kolei w niedzielę PGNiG wygrało przetarg na koncesję poszukiwawczą w Libii. Zawarta z państwową firmą naftową National Oil Corporation umowa daje spółce prawo do poszukiwań złóż gazu ziemnego i ropy naftowej na działce Murzuq (zachodnia część kraju) o powierzchni prawie 5,5 tys. km kw. Miesiąc wcześniej PGNiG wygrało przetarg na poszukiwanie i wydobywanie złóż w Egipcie (działka Baharyia). Obecnie spółka czeka na zatwierdzenie procedur administracyjnych, które mogą potrwać ok. pół roku. Jak analitycy oceniają działania poszukiwacze spółki? - Informacje o pozyskaniu przez PGNiG koncesji oceniam pozytywnie. Teraz trudno je jednak brać pod uwagę przy wycenie spółki, gdyż nie wiemy, czy i kiedy uda się PGNiG znaleźć złoża ropy i gazu. Jeśli spółka znajdzie surowiec, to ile go będzie? Wreszcie czy i po jakiej cenie będzie go można sprzedać na wolnym rynku - mówi Ludomir Zalewski, analityk DM PKO BP. Do tej pory niewątpliwie największą transakcją był zakup złóż gazu ziemnego i ropy naftowej od Mobil Development Norway i ExxonMobil na norweskim szelfie kontynentalnym. Wartość zawartej ponad miesiąc temu transakcji to 360 mln USD (ok. 900 mln zł).

Chętni do zarządu

W ostatnich dniach pojawia się coraz więcej informacji na temat kulis związanych z wyborem nowych członków zarządu PGNiG. O swoim starcie na stanowisko prezesa poinformował Piotr Woźniak, minister gospodarki w rządzie PiS. Wcześniej o starcie mówił dotychczasowy szef spółki Krzysztof Głogowski. Prezesem PGNiG prawdopodobnie chciał też zostać Bogdan Pilch, szef oddziału Gaz de France w Polsce. Czy startuje w konkursie? - Nie mam nic do powiedzenia - mówi krótko. Z uzyskanych przez "Parkiet" informacji wynika jednak, że to on jest jedyną osobą, która chciała zostać prezesem, ale została odrzucona z konkursu ze względu na brak od ABW aktualnego poświadczenia bezpieczeństwa osobowego z klauzulą "tajne". Konkurs powinien się rozstrzygnąć przed Bożym Narodzeniem.