– Jesteśmy w kontakcie z syndykiem. Czekamy na jego propozycję, która umożliwiłaby dokapitalizowanie LOT-u (bez zgody tego akcjonariusza nie może dojść do emisji – red.) – mówi Zdzisław Gawlik, wiceminister skarbu.
Niewykluczone, że przy okazji emisji akcji swoje walory sprzeda również syndyk. – W naszym zamyśle czynności te będą przebiegały równolegle – informuje Gawlik. Nie chce wyjawić szczegółów planowanej oferty. – Kwota, jaka zasili LOT, będzie wynikała z przepisów prawa (ustawa mówi, że MSP musi zachować co najmniej 51 proc. kapitału – red.) oraz sytuacji spółki – mówi tylko.
Zapewnia też, że porozumienie z syndykiem zostanie podpisane, gdy uda się wynegocjować odpowiednie warunki.Przypomnijmy, że w czwartek rezygnację ze stanowiska prezesa LOT-u złożył Dariusz Nowak. Od poniedziałku obowiązki prezesa pełnić będzie Sebastian Mikosz. Nowy szef lotniczej firmy na razie nie chce rozmawiać o swoich planach.
Według naszych informacji, do czasu zapoznania się z sytuacją spółki, co może potrwać kilka tygodni, nie będzie się oficjalnie wypowiadał. Mikosz wystartował w ogłoszonym 11 lutego tego roku przez MSP konkursie na dwóch nowych członków rady nadzorczej LOT-u. Jako jeden z 24 kandydatów został zakwalifikowany do II etapu konkursu. Do nadzoru wszedł 5 marca, na kilka godzin przed wyborem na p. o. prezesa.
Ze zmian w zarządzie cieszą się związki zawodowe, które domagały się odejścia Dariusza Nowaka. – Z nadzieją patrzymy na to, co się stało. Liczymy na to, że po okresie braku dialogu pomiędzy zarządem a związkami zawodowymi ten dialog podejmie nowy prezes – mówi Stefan Malczewski, przewodniczący Solidarności w Locie.