Reklama

USA – bezrobocie najwyższe od 25 lat

W USA w lutym trzeci miesiąc z rzędu ubyło ponad 600 tys. miejsc pracy. Stopa bezrobocia jest najwyższa od ponad ćwierć wieku, co zapewne zmusi konsumentów do dalszego ograniczania wydatków

Publikacja: 07.03.2009 02:19

USA – bezrobocie najwyższe od 25 lat

Foto: Archiwum

Tak poważna sytuacja na rynku pracy źle wróży gospodarce, bo wydatki konsumpcyjne tworzą ponad dwie trzecie produktu krajowego brutto Stanów Zjednoczonych. W lutym przedsiębiorcy zlikwidowali 651 tys. etatów, a stopa bezrobocia wzrosła do 8,1 proc., poziomu najwyższego od grudnia 1983 r. Ekonomiści prognozowali zwyżkę do 7,9 proc. To znaczy, że coraz więcej Amerykanów szuka zatrudnienia, o czym świadczy największa od 26 lat liczba po raz pierwszy składanych wniosków o zasiłki dla bezrobotnych.

[srodtytul]Błędne koło[/srodtytul]

Kurczący się popyt, i to prawie wszędzie na świecie, zmusza amerykańskie spółki – od General Motors po Sears Holding – do zmniejszania zatrudnienia, co wpędza gospodarkę w błędne koło. Likwidowanie miejsc pracy w celu redukcji kosztów powoduje spadek popytu, a w takiej sytuacji przedsiębiorcy nie mają innego wyjścia i muszą redukować wydatki, zwalniając kolejnych pracowników.

Administracja Baracka Obamy, nie zważając na gigantyczny deficyt budżetowy, przeznaczyła 787 mld USD na stymulowanie gospodarki. Program ten ma uratować lub stworzyć 3,5 mln miejsc pracy. Na skutki jego realizacji trzeba jednak poczekać co najmniej do połowy roku.

[srodtytul]Już prawie 4,4 miliona[/srodtytul]

Reklama
Reklama

Na razie z miesiąca na miesiąc recesja się pogłębia. Od jej początku datowanego na grudzień 2007 r. w Stanach Zjednoczonych zlikwidowano ponad 4,3 mln miejsc pracy. Piątkowy raport zawiera rewizję danych za grudzień i styczeń do odpowiednio 681 tys. i 655 tys. (poprzednie liczby były niższe). W czasie żadnej z powojennych recesji tak źle na amerykańskim rynku pracy nie było.

Nawet dotychczasowy miesięczny rekord z października 1949 r. był zawyżony. Wprawdzie liczba pracujących spadła wtedy aż o 834 tysiące, ale było to przejściowe załamanie, bo prawie pół miliona z nich stanowili strajkujący hutnicy domagający się podwyżek płac i dodatków na opiekę lekarską. Po rozstrzygnięciu sporu większość osób wróciła do pracy. Ostatnio żadnych dużych strajków w USA nie było i zlikwidowane miejsca pracy niełatwo będzie odbudować. Do tego potrzebne jest wyraźne ożywienie w gospodarce. I to nie tylko amerykańskiej.

[srodtytul]Spada popyt krajowyi zagraniczny[/srodtytul]

Coraz gorsza koniunktura w Stanach Zjednoczonych i u ich największych partnerów handlowych powoduje spadek popytu na towary eksportowane z USA. Dlatego tamtejsze fabryki maszyn i urządzeń zwolniły w lutym ponad 50 tys. pracowników, a w całym przemyśle zlikwidowano 168 tys. miejsc pracy. W styczniu redukcje dotyczyły 257 tys. etatów.

Jeszcze większe były zwolnienia w największym dziale amerykańskiej gospodarki – w usługach. Pracę straciło 375 tys. osób, z czego 44 tys. w firmach finansowych.

[srodtytul]Coraz więcej bankructw[/srodtytul]

Reklama
Reklama

Aż o 37 proc., do ponad 103 tys., wzrosła w lutym liczba wniosków o ochronę przed wierzycielami. Spadająca sprzedaż zmusiła do tego m.in. największe w USA sieci sklepów z kostiumami kąpielowymi i sprzętem fotograficznym.

Wygląda na to, że recesja w Stanach Zjednoczonych utrzyma się przez całe obecne półrocze. Byłaby wtedy najdłuższa od czasów Wielkiego Kryzysu.

[ramka][b]U nas też rośnie, ale jak szybko?[/b]

W styczniu oficjalna stopa bezrobocia wyniosła w naszym kraju 10,5 proc. – wynika z opublikowanych kilka tygodni temu danych Głównego Urzędu Statystycznego. W porównaniu z poprzednim miesiącem odsetek bezrobotnych wzrósł o 1 pkt proc. Z tak dużym przyrostem nie mieliśmy do czynienia od kilku lat.

Ekonomiści spodziewają się, że w kolejnych miesiącach liczba osób bez pracy dalej będzie się szybko zwiększać. Prognozy mówią, że w końcu tego roku stopa bezrobocia rejestrowanego może wynieść około 14 proc. Analitycy oceniają jednak, że dzięki ożywieniu gospodarczemu w przyszłym roku bezrobocie nie powinno już rosnąć.Według metodologii Eurostatu – unijnego biura statystycznego – stopa bezrobocia w Polsce wynosiła 6,7 proc. i – mimo wzrostu o 0,1 pkt proc. – była poniżej średniej dla całej Unii Europejskiej, wynoszącej 7,6 proc. [/ramka]

[ramka][b]Guy Verberne - ekonomista, Fortis Bank, Amsterdam[/b]

Reklama
Reklama

Liczba osób tracących co miesiąc pracę w USA, choć jest obecnie bardzo duża, będzie stopniowo malała. Jest mało prawdopodobne, aby w drugiej połowie roku zwalnianych było tylu pracowników co w styczniu lub w lutym. Jeśli przyjrzymy się danym mówiącym o procentowym zmniejszeniu zatrudnienia, w stosunku do spadków w poprzednich miesiącach, zauważymy, że te statystyki są podobne do tych z czasów recesji z lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych. Na tej podstawie możemy się spodziewać, że w następnych kwartałach redukcje będą mniejsze. Duży wzrost liczby bezrobotnych związany jest oczywiście z tym, że amerykańska gospodarka znajduje się w recesji. Wiele spółek odczuło dekoniunkturę. Sytuacja zacznie się poprawiać dopiero w I lub II kwartale 2010 r., choć już w drugiej połowie bieżącego roku mogą się pojawić lepsze dane o PKB.

[b]Paul Ashworth - ekonomista, Capital Economics, Toronto[/b]

Najnowsze dane pokazują, że spadek liczby zatrudnionych w USA, choć bardzo duży, był najmniejszy od grudnia ubiegłego roku. Najgorsze pod tym względem może być już więc za nami. Nie ma jednak dowodów na to, by sytuacja się poprawiała. Rynek pracy jest w bardzo złym stanie. Stopa bezrobocia nie osiągnęła jeszcze maksimum. W ciągu ostatnich trzech miesięcy pracę straciło prawdopodobnie najwięcej osób od drugiej wojny światowej. Jeśli jednak weźmiemy pod uwagę, że przez lata wzrosła wielkość siły roboczej, procentowe spadki zatrudnienia są na razie mniejsze niż w czasie recesji z lat 70. Ponadto średnia płaca wzrosła w lutym o 3,6 proc. w skali rocznej, co zdaje się przeczyć głównym trendom na rynku pracy. Wzrost płac może jednak wkrótce mocno zahamować. Sytuacja poprawi się dopiero pod koniec 2009 r. lub na początku 2010 r.[/ramka]

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama