W założonym przez nią scenariuszu portfel kredytów w tym roku się nie zmieni. Banki ograniczą podaż kredytów dla klientów korporacyjnych (spadek o 13,5 proc. w skali roku), zaostrzą też politykę w segmencie detalicznym (wzrost o 7 proc. w ciągu roku). DI BRE Banku prognozuje również, że przedsiębiorstwa wykorzystają część zgromadzonych depozytów (spadek o 7 proc.), natomiast gospodarstwa domowe zwiększą poziom swoich oszczędności (wzrost o 7 proc.).

Zdaniem Marty Jeżewskiej, znacząco wzrośnie ilość kredytów niespłacanych regularnie: z 4,4 proc. wartości całego portfela na koniec 2008 r. do 7,6 proc. w 2009 r. i 10 proc. w 2010 r. Spowoduje to, że „mniejsze banki, takie jak Kredyt Bank czy Millennium, skonsumują całą nadwyżkę wyniku operacyjnego przed kosztami rezerw na rosnące koszty ryzyka kredytowego”.

Zdaniem Jeżewskiej, największym niebezpieczeństwem dla sektora bankowego jest dalsze osłabienie złotego, głębokie i długotrwałe spowolnienie gospodarcze oraz utrzymywanie się wysokiego oprocentowania depozytów detalicznych.W raporcie zatytułowanym „Zapiąć pasy, samolot startuje” specjalistka zwraca uwagę, że wyceny giełdowych instytucji finansowych już uwzględniają negatywny scenariusz.