Zwolnienia grupowe na poziomie niemal 18 proc. załogi są jak dotychczas rekordowe w sektorze. Do tej pory największą skalę redukcji liczby etatów zapowiedział Bank BPH – instytucja, która również należy do GE i jeszcze w tym roku chce się połączyć z GE Money Bankiem.

BPH początkowo planował zwolnienie 580 osób, jednak po rozmowach ze związkami zawodowymi ograniczono skalę redukcji do 488 pracowników. Teraz takie negocjacje będzie musiał przeprowadzić GE Money Bank.Dlaczego bank zdecydował się na taki krok?

„GE Money Bank podejmuje wiele inicjatyw oszczędnościowych. Dotyczą one wszystkich obszarów działania banku, a ich celem jest obniżenie bieżących kosztów działania banku o 10–12 proc. w porównaniu z ubiegłym rokiem” – podała spółka w komunikacie. Te działania mają pozwolić na utrzymanie biznesu w dobrej kondycji – dodają przedstawiciele GE Money Banku.

– Bank koncentruje się obecnie z jednej strony na zapewnieniu optymalnego zarządzania ryzykiem i oszczędnościach, z drugiej jednak nadal stawia na rozwój. Chcemy nadal udzielać kredytów polskim konsumentom – mówi David Kay, prezes GE Money Banku.

Dodaje, że w tym roku bank planuje wydanie 150 tys. kart kredytowych (dotychczas miał ich na koncie 1,44 mln). GE Money Bank zapewnia, że będzie kontynuować rozwój sieci placówek partnerskich, działających na zasadzie franczyzy. Na koniec roku 2008 miał ich 110. W tym roku ma powstać kolejnych 20. Bank posiada też 110 własnych oddziałów.