Odsetek ten zwiększył się o 3 pkt procentowe w stosunku do ostatniego badania z lutego. Jednocześnie 35 proc. ankietowanych ocenia, że przyjęcie wspólnej waluty jest czymś negatywnym. 23 proc. badanych uważa, że euro nie będzie ani złe, ani dobre dla naszego kraju. 7 proc. pytanych przez TNS OBOP nie ma zdania na ten temat.

Z badania wynika, że większość (52 proc.) ankietowanych spodziewa się, że zmiana waluty będzie niekorzystna dla samych gospodarstw domowych (przypuszczalnie z powodu wzrostu cen). 21 proc. spodziewa się pozytywnych efektów. Dla 14 proc. pytanych przyjęcie euro nie będzie miało dużego wpływu na funkcjonowanie gospodarstw. 13 proc. ankietowanych nie miało zdania na ten temat.

Od ostatniego, lutowego badania, wzrósł odsetek osób, uważających, że po przyjęciu euro kondycja polskiej gospodarki się poprawi (obecnie wynosi on 44 proc., 5 pkt proc. więcej niż w lutym. 32 proc. badanych (wobec 39 proc. w lutym) uważa, że sytuacja gospodarki ulegnie pogorszeniu po integracji ze strefą euro. W opinii 7 procent ankietowanych wprowadzenie euro nie będzie miało wpływu na sytuację polskiej gospodarki. 17 proc. wstrzymuje się od wyrażenia zdania na ten temat – czytamy w raporcie.

Sondaż TNS OBOP zrealizowany został w dniach 2–5 kwietnia na 1004-osobowej próbie osób powyżej 15. roku życia.Nieznacznie rosnące poparcie dla euro kontrastuje z coraz większymi trudnościami, jakie ma rząd przy przygotowaniach do przyjęcia wspólnej waluty. W kwietniu okazało się, że założony termin wejścia do mechanizmu ERM2, stabilizującego kurs złotego wobec euro (pierwsza połowa tego roku) nie jest realny z uwagi na duże wahania na rynku walutowym. Marian Noga, członek Rady Polityki Pieniężnej, ocenił wczoraj, że złoty jest niedowartościowany o około 10 procent.