"Oceniamy stratę na 60-80 mln zł. Kwota ta jest nieprecyzyjna bo znajduje się w różnych oddziałach. Zostanie to sprawdzone, aby ustalić dokładną stratę banku potrzeba więcej czasu" - powiedział dziennikarzom prezes BOŚ Mariusz Klimczak.
W 2001 roku bank zdecydował o zakupie wierzytelności służby zdrowia podpisując umowy z dwoma podmiotami na kwotę w wysokości blisko 110 mln zł, płacąc za wierzytelności 100% za należności główne i 70% odsetek podczas gdy realia rynkowe były, zdaniem obecnego zarządu banku, zupełnie inne.
"Według analiz którymi dysponuje bank płacono wówczas 85-90% za należności główne natomiast za odsetki nie płacono wcale" - poinformowali przedstawiciele BOŚ we wtorek.
Następnie bank zlecił spółce zależnej windykację zakupionych wierzytelności. Zgodnie z zawartymi umowami spółka ta miała zwindykować powierzone jej przez bank wierzytelności poprzez podpisanie ugody ze szpitalami, a w przypadku nie zawarcia ugody w terminie 90 dni lub w przypadku braku płatności należnych odsetek bieżących, wierzytelność miała automatycznie wrócić do banku.
W 2002 roku spółka zależna BOŚ, która zdaniem obecnych przedstawicieli banku nie posiadała dostatecznego zaplecza do windykacji, zbyła niektóre wierzytelności nie posiadając ku temu żadnej podstawy prawnej. Wierzytelności zostały sprzedane spółce powiązanej organizacyjnie z jednym z podmiotów od którego bank bezpośrednio zakupił wierzytelności w 2001 roku.