Pekao nie zrezygnuje z miana konserwatywnego banku. Będzie koncentrować się na zarządzaniu ryzykiem i płynnością. Nie będzie się bić o depozyty.
[srodtytul]Przyzwoity zysk [/srodtytul]
Zysk netto grupy Pekao w II kwartale tego roku wyniósł 613,2 mln zł. Oczekiwania trzynastu biur maklerskich wahały się od 439 mln zł do 575 mln zł. W całym półroczu tego roku grupa zarobiła 1,18 mld zł netto, a w tym samym okresie w 2008 r. – 1,97 mld zł. Wynik spadł więc o 40 proc. Jeśli jednak z zysku za I połowę 2008 r. wyłączyć rezultat sprzedaży części przedsiębiorstwa Centralnego Domu Maklerskiego (czyli 353 mln zł), to spadek zysku netto Pekao zmniejszy się do 27 proc.– Wyniki banków za minione półrocze obrazują rezultaty różnych strategii przyjętych przez nie w ciągu ostatnich pięciu lat – powiedział Jan Krzysztof Bielecki, prezes Pekao. – W porównaniu z naszą konkurencją byliśmy określani jako bardzo konserwatywny bank. Dla nas ważne było odpowiednie zarządzanie ryzykiem, płynnością czy kapitałami.
[srodtytul]Symptomy poprawy[/srodtytul]
W porównaniu z I półroczem 2008 r. bank zwiększył zarówno portfel kredytów detalicznych, jak i korporacyjnych, odpowiednio o 17,8 proc. i 8,4 proc. Warto jednak przeanalizować, jak zmieniała się wartość portfela kredytów w złotych. Wielkość kredytów w walutach obcych rosła przede wszystkim ze względu na osłabienie się złotego.Detaliczny portfel kredytów w złotych zwiększył się z 18,3 mld zł do 20,9 mld zł, natomiast korporacyjny z 39,8 mld zł do 40,4 mld zł. Liczby pokazujące zmiany w ostatnim półroczu nie są tak imponujące. Portfel detaliczny zwiększył się przez sześć miesięcy o 1,7 mld zł, ale korporacyjny spadł aż o 3,2 mld zł.