Jej zadaniem będzie opracowanie pomysłu na ułatwienie zakładom ubezpieczeń dostępu do informacji, które znajdują się w bazach danych pozostających do dyspozycji obydwu instytucji.
Osoba z władz UFG wiąże z tym projektem ogromne nadzieje. – Zakładom ubezpieczeniowym w biznesie niezwykle pomogłoby powstanie megabazy informacyjnej, która zawierałaby nie tylko dane z baz PIU i UFG, ale także umożliwiałaby szybki i łatwy dostęp do informacji zgromadzonych w systemie PESEL, Biurze Informacji Kredytowej, CEPiK i wszelkiego rodzaju bazach policyjnych – mówi. – Zapewne byłaby to pierwsza tego rodzaju i tej wielkości baza danych na świecie – dodaje.
Nasz rozmówca przyznaje, że bliższe szczegóły dotyczące megabazy będą znane dopiero po zakończeniu pracy przez firmę doradczą. – To ona ma nam podpowiedzieć, czy jest to możliwe z prawnego i technicznego punktu widzenia, ile wdrożenie tego projektu może kosztować – podkreśla. Według niego nie jest też przesądzone, czy baza będzie działać w ramach istniejących instytucji, czy też zostanie powołany nowy podmiot, jak w przypadku banków (Biuro Informacji Kredytowej).
W Polskiej Izbie Ubezpieczeń nie wybiegają tak daleko. – Na razie nie ma mowy o żadnym gigantycznym projekcie – twierdzi Jan Grzegorz Prądzyński, prezes PIU. Potwierdza tylko, że trwa wybór firmy konsultingowej, która ma się zastanowić, jak zwiększyć synergię między bazami PIU i Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego.