Jutro posłowie Komisji Finansów Publicznych zdecydują o kształcie nowej ustawy o spółdzielczych kasach oszczędnościowo-kredytowych. Ze 127 poprawek zgłoszonych w drugim czytaniu ponad połowa pochodzi od PiS i ma na celu wstrzymanie zmian.
[srodtytul]Przekształceń nie będzie[/srodtytul]
– Te propozycje w stosunku do projektu, nad którym pracujemy, to antyustawa – mówi „Parkietowi” poseł Sławomir Neumann z Platformy Obywatelskiej. PiS z kolei nie ukrywa, że próbuje udaremnić m.in. objęcie kas od 2010 r. nadzorem Komisji Nadzoru Finansowego oraz wymogami kapitałowymi zbliżonymi do bankowych.
Propozycje zmian w projekcie ma też PO. Przede wszystkim całkowicie wycofuje się z zapisu o przekształceniu największych SKOK-ów w banki. Początkowo wprowadzał on obligatoryjne przekształcenie w bank lub podział SKOK na mniejsze po przekroczeniu 10 mln euro kapitału. – Przeciwnicy projektu wykorzystywali te zapisy, by mówić, że chcemy zlikwidować SKOK-i, a to nieprawda. Chodzi nam o to, że rozrastając się do tak dużych rozmiarów są coraz mniej bezpieczne – tłumaczy Neumann. Podkreśla, że właśnie dlatego w projekcie chce zostawić wymogi kapitałowe.
Kolejne zmiany to wprowadzenie konieczności odprowadzania przez SKOK-i rezerwy obowiązkowej, na wzór banków. To postulat Europejskiego Banku Centralnego. Warunek spełnienia oczekiwań EBC został postawiony w zamian za poparcie projektu przez SLD. Lewica chciała też okresu na dostosowanie do nowych wymogów dla kas. Dyskutowano o 2–3 latach. – Ostatecznie vacatio legis ma w tym przypadku wynieść 18 miesięcy od wejścia w życie pozostałych zapisów ustawy – mówi Neumann. Dodaje, że jeśli SKOK-i są w tak dobrej kondycji jak twierdzi Kasa Krajowa, nie powinno być ze spełnieniem tego wymogu kłopotów.