Pieniądze spółka chce pozyskać poprzez emisję akcji w ofercie publicznej z zachowaniem prawa poboru.
Pod koniec sierpnia władze notowanej na NewConnect firmy doradczej poinformowały w komunikacie o zamiarze zakupu 100 proc. akcji ECM przez jednego inwestora. Zainteresowanie walorami spółki mogło dziwić zważywszy na straty w 2008 r. (-4,6 mln zł) i w I półroczu 2009 r. (-1,6 mln zł). Doniesienia o tajemniczym inwestorze spowodowały nagły wzrost kursu akcji ECM.
Czy planowana emisja przygotowywana jest pod kątem tego nabywcy, czy raczej oznacza sięgnięcie po pieniądze dotychczasowych akcjonariuszy? – Informację o wycofaniu potencjalnego inwestora byłaby kluczowa dla spółki i jako taka znalazłaby się w komunikacie – mówi tylko Małgorzata Grad, członek zarządu i jeden z głównych akcjonariuszy ECM.
W projektach uchwał na WZA jest także powołanie firmy Global Audit Partner na rewidenta „do spraw szczególnych” – czyli do zbadania zgodności wykorzystania środków z emisji prywatnej przeprowadzonej przed debiutem na NewConnect w styczniu 2008 r. 23 inwestorów kupiło wówczas akcje za niespełna 10 mln zł. Część z nich ma pretensje, że zarząd nie spożytkował ich właściwie.
Władze ECM zapewniają, że spółka wyjdzie na prostą – Restrukturyzacja trwa i wkrótce zobaczymy jej efekty – zapowiada Małgorzata Grad.Wczoraj za walory ECM płacono na NewConnect niespełna 1 zł, wobec około 5 zł tuż po debiucie.